- Jezus mówi do Was dzisiaj, że chce Wam udzielić Ducha Świętego, który Was poprowadzi do wiary dojrzałej, to znaczy radosnej i do takiej wiary, która jest życiem, jest miłością — mówił kard. Grzegorz Ryś podczas bierzmowania w parafii św. Mikołaja w Sidzinie koło Jordanowa.
Na początku proboszcz parafii ks. Józef Litwa powitał kardynała. Wskazał na świętych, którzy znajdują się w świątyni i którzy towarzyszą wiernym. – Pragniemy, aby podczas trwającego synodu Archidiecezji Krakowskiej towarzyszyła nam także postać Sługi Bożego ks. Wojciecha Blaszyńskiego. Prześcigał on swą epokę i bylibyśmy szczęśliwi, gdyby także jego relikwie znalazły się kiedyś w naszym kościele – zaznaczył.
Przedstawiciele rodziców kandydatów do bierzmowania poprosili kard. Grzegorza Rysia o udzielenie młodzieży sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. Podkreślili, że przez lata starali się wychowywać swoje dzieci w wierze Kościoła, ucząc je modlitwy, miłości do Boga i bliźniego oraz odpowiedzialności za otrzymane dary. Wyrazili także nadzieję, że sakrament umocni młodych w dojrzewaniu do chrześcijańskiego życia i odważnego świadczenia o wierze we współczesnym świecie.
W homilii kardynał przypomniał, że bierzmowanie nie jest jedynie formalnością ani wpisem do ksiąg parafialnych. – Nie chodzi o formalności, chodzi o coś o wiele ważniejszego. Sakrament bierzmowania ma prowadzić do dojrzałej wiary – mówił.
Odnosząc się do gestu wyciągniętych rąk nad kandydatami do bierzmowania, wyjaśnił, że jest to znak przekazywania Ducha Świętego. Przywołał także słowa papieża Benedykta XVI, który porównywał ten gest do dłoni ojca spoczywającej na głowie dziecka. – To jest gest ojca, przy którym dziecko czuje się bezpiecznie – podkreślił kard. Grzegorz Ryś.
Metropolita krakowski zaznaczył, że chrześcijaństwo jest drogą, która wciąż pozostaje przed człowiekiem. – Nawet jeśli dużo nauczyliście się o Jezusie, to wciąż zostało jeszcze bardzo dużo do poznania. Nawet jeśli coś rozumiecie ze Słowa, to zapewniam Was, że do końca życia nie starczy Wam czasu, żeby naprawdę je poznać. Nawet jeśli coś rozumiecie z Eucharystii, to nie oznacza, że nie możecie jej rozumieć lepiej, lepiej ją przyjmować i lepiej według niej żyć. Naprawdę, chrześcijaństwo jest ciągle przed Wami. Tak samo jak jest przed Kościołem – mówił.
W dalszej części homilii kardynał wskazał na dwie cechy dojrzałej wiary. Stwierdził, że pierwszą z nich jest radość. – Wiara dojrzała przynosi radość. Postawcie sobie dzisiaj pytanie: Czy się cieszycie z tego, że jesteście wierzącymi? Ile w was jest radości z tego, że jesteście wierzącymi? – pytał.
Wskazał na przykład św. Tomasza Morusa, który nawet w najbardziej dramatycznych momentach życia potrafił żartować oraz papieża Franciszka, który w trakcie pontyfikatu wciąż przypominał, że wiara ma być radosna. – Jeśli wiara nie jest radosna, nie może być przekazywana. Tylko radosna wiara może być przekazana – zaznaczył.
Kard. Grzegorz Ryś powiedział, że chrześcijanin powinien mieć w sobie radość ze spotkania z Chrystusem. – Mam radość z tego powodu, że znam Jezusa Chrystusa. Mam taką radość, bo wiem, że gdybym Go nie znał, nie byłbym takim człowiekiem, jak jestem. Mam radość z tego, że znam Jezusa Chrystusa, bo gdybym Go nie słuchał, to byłbym po prostu głupi. Nie wiedziałbym nic o życiu. Nie wiedziałbym nic o tym, co jest mądre, co jest głupie, co jest dobre, co jest złe. Jestem szczęśliwy, bo znam Jezusa Chrystusa i mi poukładał w głowie – zaznaczył metropolita krakowski i dodał, że kto zna Jezusa, ten się nie boi.
Drugim znakiem dojrzałej wiary, o którym mówił kardynał, jest przekazywanie życia. – Przekazać komuś wiarę to znaczy przekazać życie. Nie pogląd, nie wiedzę, ale życie – podkreślił.
Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że życie wieczne nie oznacza jedynie życia bez końca, ale uczestnictwo w życiu Boga. – Jedynym doświadczeniem życia wiecznego, jakie mamy na tym świecie, jest doświadczenie miłości – mówił, przywołując słowa Benedykta XVI.
– Przekazywać wiarę to znaczy przekazać komuś miłość – powiedział kardynał. – W miłości streszcza się cała wiara. Wszystkie przykazania spełniają się w miłości i wszystko do niej się sprowadza. Także podobieństwo do Boga sprowadza się do miłości. Przekazać komuś życie to znaczy otworzyć go na miłość, podarować mu ją i przekazać tę miłość, którą samemu otrzymuje się od Boga. Wiara jest życiem, jest miłością – dodał metropolita krakowski.
– Jezus mówi do Was dzisiaj, że chce Wam udzielić Ducha Świętego, który Was poprowadzi do wiary dojrzałej, to znaczy radosnej i do takiej wiary, która jest życiem, jest miłością – podsumował na zakończenie kardynał.
Przed błogosławieństwem młodzi podziękowali kard. Grzegorzowi Rysiowi za udzielenie sakramentu bierzmowania. Słowa wdzięczności skierowali także do proboszcza parafii, katechetów, rodziców i wychowawców za przygotowanie do przyjęcia sakramentu, modlitwę, cierpliwość oraz świadectwo wiary i codziennego życia. Prosili również o modlitwę, aby potrafili żyć mocą Ducha Świętego, odważnie wyznawać wiarę oraz wnosić dobro i pokój tam, gdzie zostaną posłani.