STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ W WAWRZEŃCZYCACH: JAK KOGOŚ NIE KOCHASZ, TO MU NIE GŁOŚ CHRYSTUSA

Kard. Grzegorz Ryś w Wawrzeńczycach: Jak kogoś nie kochasz, to mu nie głoś Chrystusa

– Jak kogoś nie kochasz, to mu nie głoś Chrystusa, bo to będzie bluźnierstwo. (…) Nie wybieraj się do świata bez mocy Ducha Świętego, który jest miłością – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego sprawował Mszę św. w Wawrzeńczycach.




W parafii św. Marii Magdaleny w Wawrzeńczycach kard. Grzegorza Rysia powitali proboszcz ks. Mariusz Susek i przedstawiciele rady parafialnej. Życzyli metropolicie krakowskiemu, aby „moc Boża prowadziła i dawała poczucie misji, która jest służbą w miłości paschalnej”. Kardynał wyjaśnił, że nie ma właściwie żadnego powodu, żeby jako biskup przyjeżdżał do parafii – nie ma wizytacji czy odpustu. – Ale cieszę się, że mogę być z Wami bez powodu. Tak jak się jest w rodzinie – nie potrzeba wielkich uroczystości, żeby być razem – mówił kard. Grzegorz Ryś, zaznaczając, że będzie modlił się we wszystkich intencjach parafian z Wawrzeńczyc.

W czasie homilii metropolita krakowski wskazał na napięcia, pozorne sprzeczności w dzisiejszej liturgii Słowa. Pierwsze dotyczy Pana Jezusa. Kardynał zwrócił uwagę, że Wniebowstąpienie pokazuje nam ostateczne zwycięstwoJezusa, ale autor Listu do Hebrajczyków zauważa, że tego nie widać. – Nie widać wokół nas, w naszym świecie, czasami chyba nawet w Kościele, wcale nie widać, żeby wszystko było poddane Jezusowi. Zła wokół nie brakuje. Ludzie się w sposób dramatyczny nawzajem krzywdzą, poniewierają.Gdzie są ci wszyscy ludzie poddani władzy Jezusa? – pytał metropolita, dodając, że trudno dookoła dostrzec Boże Królestwo.

Zaznaczył, że to napięcie z jednej strony może powodować zwątpienie, ale Pan Jezus wzywa do działania. – To napięcie jest przestrzenią do naszego zaangażowania. Dlatego Wniebowstąpienie Pana Jezusa jest pokazywane z jednej strony jako Jego odejście, ale z drugiej strony jako zlecenie misji – podkreślił. – Dzisiejszy dzień trzeba przeżywać jako dzień wielkiego powołania, wielkiego zaufania ze strony Pana Jezusa, który nam coś zleca, który ma dla nas misję, czegoś od nas oczekuje. To jest wielki dzień – dodawał.

Drugie napięcie, na które zwrócił uwagę kardynał dotyczy Jezusowego posłania, bo z jednej strony mówi: „idźcie do wszystkich narodów na całym świecie”, ale równocześnie zatrzymuje: „nie odchodźcie z Jerozolimy”. – Jakby chciał nam powiedzieć: tak, posyłam was na cały świat, ale w tej chwili nie jesteście w stanie tego podjąć. Nie, że się nie nadajecie, tylko że w tej chwili nie możecie tego zrobić – potrzebujecie mocy z wysoka – wyjaśniał metropolita, zaznaczając, że chodzi o Ducha Świętego.

– To posłanie, które nam Jezus zleca, ono wymaga od nas najpierw uznania naszej słabości – zauważył kardynał. W tym kontekście zwrócił uwagę na określenie „jedenastu” w Ewangelii św. Mateusza, które przypominało o zdradzie Judasza i o tym, że nie poradził sobie ze swoim grzechem i się powiesił. – „Jedenastu” to jest straszne określenie. Ten brakujący jest jak lej po bombie. Powinno być dwunastu – mówił metropolita. Dodał, że św. Mateusz używa określania „wątpili” wobec uczniów, a św. Marek nazywa ich „niewierzącymi” i mającymi „zatwardziałe serca”. – To jest niesłychane napięcie. Jezus mówi: Mam dla was zadanie – zadanie, które dotyczy całego świata. A jednocześnie z całą uczciwością pokazuje nam naszą słabość, nasz grzech, naszą nieumiejętność. I dlatego mówi: Nie idźcie. Poczekajcie na moc Ducha Świętego – podkreślał kardynał.

Zaznaczył, że moc Ducha Świętego jest mocą miłości. – Duch nie ma żadnej innej mocy. Duch nie potrafi nikogo do niczego zmusić. Duch nie potrafi nikogo do niczego zgwałcić. Duch w ten sposób nie potrafi działać. Jedyną mocą jaką Duch ma, to jest moc miłości – mówił metropolita krakowski, zauważając, że nie można realizować misji ewangelizacyjnej bez miłości. – Jak kogoś nie kochasz, to mu nie głoś Chrystusa, bo to będzie bluźnierstwo. Jak kogoś nie kochasz, to mu nie głoś Chrystusa. Nie wybieraj się do świata bez mocy Ducha Świętego. Duch jest miłością – apelował kardynał.

Na koniec podsumował, że Jezus ma władzę, ale jej nie widać. Ona może się urzeczywistnić, jeżeli jego uczniowie zrealizują Jego posłanie. – To jest nasza misja – Królestwo Boże, panowanie Jezusa, żeby się objawiło tu na tej ziemi, żeby było widoczne. Czytamy tę misję, a jednocześnie widzimy swoją słabość. I w tej słabości Jezus mówi: Posyłam was, ale weźcie moc Ducha. To znaczy miłość. Bez miłości nie wolno. Bez miłości nie potraficie – zakończył.

Przed błogosławieństwem ks. Mariusz Susek podziękował kardynałowi za wspólną modlitwę. Przedstawił metropolicie członkinie „Margaretki”, które od dnia ingresu otaczają codziennie metropolitę modlitwą różańcową oraz inne grupy działające w parafii w Wawrzeńczycach. Zwrócił uwagę na osoby chore, które łączą się duchowo poprzez transmisję.

Kard. Grzegorz Ryś otrzymał pamiątkowy prezent z okazji 800-lecia parafii w Wawrzeńczycach z wizerunkiem Iwo Odrowąża. Metropolita bardzo podziękował wszystkim parafianom za liczną obecność.

Msza św. w kościele św. Marii Magdaleny w Wawrzeńczycach 17.05.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE