– Przy całej świadomości ludzkiej słabości, błędów, win – my mówimy grzechów – wiedząc dobrze kim człowiek jest, jaki jest, jak jest słaby, potrzebujemy go tym bardziej kochać, żeby mu w jakikolwiek sposób pomóc – mówił kard. Grzegorz Ryś w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny podczas obchodzonego w Krakowie Święta Prawników.
Na początku Mszy św. administrator parafii św. Anny, ks. Kazimierz Panuś przywołał postać św. Ivo Hélory – patrona prawników. – Zabiegał on o sprawiedliwość, otaczał troską ludzi ubogich, stąd też zwano go „adwokatem biedaków”. Mimo iż żył w odległych czasach, w XIII wieku, ten święty tercjarz jest postacią wciąż żywą – mówił ks. Panuś. Zwrócił uwagę, że każdego roku prawnicy z całego świata spotykają się w Tréguier na odpuście św. Iwona i w uroczystej procesji niosą jego relikwie. Podobnie od 2004 roku czyni to w Krakowie Stowarzyszenie Ars Legis, od 2010 roku także używając relikwii św. Ivo sprowadzonych z Bretanii. Administratora parafii św. Anny przywitał kard. Grzegorza Rysia, który podczas Mszy św. modlił się o światło Ducha Świętego dla prawników „stanowiących i stosujących prawo”.
W czasie homilii metropolita krakowski wskazał na napięcie dzisiejszego święta – Wniebowstąpienie mówi o ostatecznym zwycięstwie Chrystusa, że „wszystko poddane jest pod Jego stopy”, ale autor Listu do Hebrajczyków pisze, że teraz tego nie widać. Kardynał zauważył, że gdyby było inaczej, to zarówno cywilni jak i kościelni prawnicy nie byliby potrzebni. Metropolita zaznaczył, że pośrodku tego napięcia Jezus objawia uczniom misję, w którą ostatecznie wpisuje się misja każdego człowieka, także prawnika.
W Ewangelii św. Mateusz ta misja Jezusa wyrażona jest słowami: „Idźcie i czyńcie uczniami wszystkie narody”. – Celem nie jest tylko przekazanie iluś prawd, nawet najważniejszych. Celem misji jest czynienie uczniami. (…) Liczy się nie tylko to, czego człowiek się dowiedział, liczy się to, kim się stał – mówił kardynał. – Jest czym innym nauczyć człowieka prawa, a czym innym sprawić, żeby się stał prawym człowiekiem. Można znać prawo najlepiej na świecie i nigdy się do niego nie stosować – podkreślił, dodając, że jeśli nauczyciel wykształci w uczniu pasję uczenia się, to nie musi się martwić o przekaz wiedzy. Zwrócił uwagę na rolę osobowej relacji uczeń – mistrz. Zaznaczył, że mistrzem staje się nauczyciel, który ciągle jest uczniem, który ciągle ma ważne pytania, ma w sobie pokorę, która wynika z tego, że ma poczucie „nie wiem wszystkiego”, ma w sobie pasję ucznia. – Jeśli ja mam rzeczywistą relację z Jezusem, to w końcu ktoś z boku mi jej pozazdrości i zapyta, jak się to dzieje – mówił metropolita. – Jeśli ja jestem rzeczywistym uczniem sprawiedliwości, to ktoś, kto patrzy na to z boku, będzie zainteresowany, jak to się dzieje – dodał, odnosząc to również do prawników:
Kardynał zwrócił uwagę, że narzędziem misji zleconej przez Jezusa jest świadectwo. – Świadectwo to jest szczególny przekaz prawdy. (…) Prawda świadectwa to nie jest prawda słów, tylko to jest prawda osoby, prawda człowieka, to jest prawda życia. Ktoś niczego nie musi nas uczyć o wierze swoimi słowami, a wszystkiego nas uczy swoją postawą – mówił metropolita krakowski. Przypomniał słowa kard. Miloslava Vlka, który w Krakowie odbierał doktorat honorowy na Papieskiej Akademii Teologicznej. Powiedział wówczas, że od kazania lepsze jest ukazanie – ukazanie sobą.
Kard. Ryś nawiązał też do słów ks. Kazimierza Panusia z początku Mszy św., gdy ten mówił, że Eucharystia sprawowana jest za prawników, aby mądrze stanowili i egzekwowali prawo. Metropolita dodał jeszcze jedną intencję, aby prawnicy prawo sobą pokazywali – żeby także w dziedzinie prawa nie było tylko kazanie, ale też ukazanie.
Ostatnia refleksja kardynała dotyczyła mocy Ducha Świętego jaka jest konieczna do zrealizowania misji zleconej przez Jezusa. Podkreślił, że tą mocą jest miłość. – Nie ma co podejmować się żadnej misji w stosunku do ludzi, jeśli w nas nie ma fundamentalnej do nich miłości – zwrócił uwagę kard. Grzegorz Ryś. Życzył prawnikom otwartości na Ducha Świętego, umiejętności przyjmowania i rozeznawania Go oraz „narastającej miłości do człowieka”. – Przy całej świadomości ludzkiej słabości, błędów, win – my mówimy grzechów – wiedząc dobrze kim człowiek jest, jaki jest, jak jest słaby, potrzebujemy go tym bardziej kochać, żeby mu w jakikolwiek sposób pomóc – zakończył.
Przed błogosławieństwem przedstawiciel prawników podziękował kard. Grzegorzowi Rysiowi za modlitwę i słowo „wygłoszone z mocą”. Wdzięczność wyraził także ks. Marcinowi Wolczko – duszpasterzowi prawników i pogratulował mu zostania oficjałem Sądu Metropolitalnego w Krakowie. Podziękował także ks. Kazimierzowi Panusiowi i wszystkim duszpasterzom z kolegiaty św. Anny, która stała się kościołem prawników, w którym czują się „jak w domu”.
Po błogosławieństwie zgromadzeni w kolegiacie św. Anny mogli uczcić relikwie św. Iwona.