6 czerwca w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie w poczet błogosławionych włączonych zostanie 9 salezjanów-męczenników, którzy zginęli w niemieckich nazistowskich obozach zagłady – Auschwitz i Dachau – w latach 1941-1942. Poznajmy ich.
Ks. Jan Świerc był synem Mateusza i Franciszki z domu Rether. Urodził się 29 kwietnia 1877 roku w Królewskiej Hucie, obecnym Chorzowie na Śląsku. Chrzest św. przyjął w tamtejszej parafii św. Barbary. W 1894 roku udał się do Turynu na Valsalice, gdzie podjął naukę w gimnazjum.
Po ukończeniu gimnazjum w Turynie-Valsalice w 1897 roku wstąpił do nowicjatu Zgromadzenia Salezjańskiego w Ivrei. Pierwszą profesję zakonną złożył 3 października 1899 roku. Następnie studiował filozofię i teologię w Turynie. Został sekretarzem przełożonego generalnego, ks. Michała Rua i pomagał ks. Wiktorowi Grabelskiemu w redagowaniu „Wiadomości Salezjańskich” w języku polskim. Dnia 6 czerwca 1903 roku w katedrze turyńskiej otrzymał święcenia kapłańskie z rąk kard. Agostino Rychelmy.
Po powrocie do Polski powierzono mu przygotowanie nowicjatu w nowo otwartym domu salezjańskim w Daszawie. Po jego uruchomieniu został kapelanem w Krakowie w zakładzie im. Lubomirskich. W 1905 roku został dyrektorem zakładu w Oświęcimiu, który to urząd objął po pierwszym dyrektorze tego dzieła ks. Emanuelu Manassero. Ich zabiegom zakład oświęcimski zawdzięcza namalowanie obrazu Wspomożycielki Wiernych do świątyni pod jej wezwaniem.
W 1911 roku ówczesny przełożony generalny, ks. Paweł Albera, mianował go dyrektorem domu w Krakowie w Zakładzie im. Lubomirskich przy ul. Rakowickiej (obecnie gmach Uniwersytetu Ekonomicznego). W roku 1914 opiekował się rannymi żołnierzami w tymże zakładzie. W 1915 roku organizował w Oświęcimiu na Zasolu opiekę nad uciekinierami wojennymi z terenów Galicji Wschodniej.
W 1918 roku otworzył pierwszy zakład salezjański na terenie zaboru rosyjskiego w Kielcach i został jego pierwszym dyrektorem i proboszczem. W 1923 roku wrócił do Oświęcimia, gdzie zorganizował 25-lecie działalności salezjańskiej w Polsce oraz pierwszą pielgrzymkę Współpracowników Salezjańskich do Rzymu. W 1924 roku przez siedem miesięcy był misjonarzem w Ameryce. Od listopada 1925 roku do października 1934 roku był dyrektorem i proboszczem w Przemyślu. 15 sierpnia 1934 roku został mianowany dyrektorem domu we Lwowie przy kościele Matki Boskiej Ostrobramskiej. Poważna choroba przerwała tam jego działalność, ale już w lipcu 1938 roku mógł na nowo podjąć pracę duszpasterską jako proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Krakowie i dyrektor tutejszej salezjańskiej wspólnoty.
23 maja 1941 roku w Krakowie, w wigilię uroczystości Wspomożycielki Wiernych, wraz z innymi współbraćmi został aresztowany. Z domu przy ul. Konfederackiej wszyscy zostali przewiezieni do krakowskiego więzienia przy ul. Montelupich. Następnie, wraz z inteligencją krakowską i Żydami, 26 czerwca 1941 roku zostali przetransportowani z krakowskiego więzienia do KL Auschwitz. Salezjanów było 12 -11 księży i 1 koadiutor. Na placu apelowym zdjęto im kajdanki i przeznaczono do karnej kompanii na bloku śmierci.
Następnego dnia więźniowie wyruszyli do pracy. Kompania karna pracowała w dołach żwirowych. Księży oraz Żydów odłączono i oddano pod szczególniejszą opiekę SS-manów i kapo-sadysty. Każdy otrzymał żelazne taczki, łopatę i kilof. Praca polegała na tym, by rozbijać kilofem kamienie i żwir, ładować na taczki i wozić do dołu głębokiego na osiem metrów. Prace musiano wykonywać „biegiem”, czego pilnowali uzbrojeni przodownicy pracy. Bili oni bezlitośni, a szczególnie znęcali się nad księżmi. Po krótkim czasie krwawymi odciskami pokrywały się dłonie, a zmęczenie ogarniało obolałe kości.
Pierwszy upadł ks. Jan Świerc. Usłyszał wtedy od okrutnego kapo: „Robić Ci się nie chce! Zaraz Ci pomogę”. Oprawca grubym styliskiem bił go po głowie i plecach. Ks. Jan chwycił naładowaną ciężkimi kamieniami taczkę i powoli posuwał się ku dołowi, a za nim kroczył kapo, popędzał go i okładał strasznymi razami. Ilekroć salezjanin upadał na ziemię, kopniakami zmuszał go do powstania. Ks. Jan czuł, że zbliżają się ostatnie chwile jego życia. Za każdym uderzeniem wzdychał: „O Jezu, Jezu”, co doprowadzało kapo do szału. „Ja ci pokażę Jezusa! Tu nie ma Boga! On cię z rąk moich nie wyrwie!” – krzyczał.
W pewnym momencie twardym batogiem uderzył z całej siły ks. Jana w twarz tak fatalnie, że oko wypłynęło na wierzch. Na jednym ścięgnie kołysało się na policzku, a z czarnej jamy ocznej sączyła się ciemną struga krwi. Zmasakrowana twarz pokryła się zakrzepłą krwią i przedstawiała straszny widok. Ks. Jan żył jeszcze i modlił się. Z jego ust wychodziły przytłumione jęki: „O Jezu, zmiłuj się nade mną!”. Krwawy kapo postanowił zadać swej ofierze cios śmiertelny. Podniósł go z ziemi i z całej siły pchnął na taczkę z kamieniami, tak iż złamał mu kręgosłup, a zwisającą głowę zmiażdżył kamieniem.
Ks. Jan nie żył. Ciało jego zawieziono na taczce do krematorium. To pierwsza ofiara tego pamiętnego dnia.
Ks. Jan Świerc zginął 27 czerwca 1941 w 64 roku życia, 42 ślubów zakonnych i 38 kapłaństwa. Nosił numer obozowy 17352.
Ks. Jan Świerc jest jednym z 122 Sług Bożych, wobec których 17 września 2003 roku rozpoczął się drugi proces beatyfikacyjny drugiej grupy polskich męczenników z okresu II wojny światowej. 24 maja 2011 roku w Pelplinie zakończył się etap diecezjalny, a wszystkie dokumenty przesłano do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.
Positio zostało przekazane 21 lipca 2022 roku, a jego relatorem był o. Szczepan Tadeusz Praśkiewicz OCD. Postulatorem procesu jest ks. Pierluigi Cameroni SDB, postulator generalny ds. kanonizacyjnych Rodziny Salezjańskiej, który współpracuje z dr Mariafrancescą Oggianu.
We wtorek, 28 marca 2023 roku konsultorzy historycy Dykasterii ds. Kanonizacyjnych wyrazili pozytywną opinię odnośnie do „Positio suppletiva super martyrio” ks. Jana Świerca i ośmiu towarzyszy, kapłanów Towarzystwa św. Franciszka Salezego, zamordowanych in odium fidei w niemieckich obozach zagłady w latach 1941-1942.
Papież Leon XIV 24 października 2025 roku nakazał opublikowanie Dekretu o męczeństwie i włączenie go do akt Dykasterii ds. Spraw Świętych.
Nagrania kazań pasyjnych poświęconych przyszłym błogosławionym zarejestrowało Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. W niedziele Wielkiego Postu w bazylice Bożego Miłosierdzia głosił je ks. Bogdan Nowak SDB.