- Jezus daje Wam siebie za darmo. Wy również możecie być dla Niego za darmo, w wolności, hojności i miłości – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas bierzmowania w parafii św. Wojciecha w Krakowie-os. Bronowickim.
Na początku Mszy św. ks. Marian Wanat powitał kard. Grzegorza Rysia w parafii, podkreślając, że obecność biskupa przypomina o apostolskim wymiarze Kościoła. Zwrócił uwagę, że metropolita krakowski przyjął święcenia kapłańskie w 1988 roku, w którym została również erygowana parafia św. Wojciecha.
Proboszcz przypomniał także wcześniejsze wizyty kardynała w parafii, w tym dwukrotne udzielanie sakramentu bierzmowania. Prosił, aby posługa metropolity umocniła wysiłek wychowawczy rodziców i katechetów, a młodym pomogła z odwagą spoglądać w przyszłość.
Następnie przedstawiciele rodziców poprosili kard. Grzegorza Rysia o udzielenie ich dzieciom sakramentu bierzmowania. Podkreślili, że pragnieniem młodych jest stać się świadomymi i dojrzałymi chrześcijanami, którzy natchnieni łaską i darami Ducha Świętego będą odważnie kroczyć przez życie i czynić dobro.
Rodzice przypomnieli, że kandydaci przez ponad dwa lata zgłębiali prawdy wiary podczas katechezy, uczestniczyli w modlitwie, dniach skupienia i wspólnych wyjazdach oraz angażowali się w wolontariat Caritas. – Z radością obserwujemy ich dojrzewanie w wierze, która nie jest tylko sloganem, ale prawdziwą wiarą opartą na miłości, nadziei i zaufaniu – mówili.
W homilii metropolita krakowski zwrócił uwagę, że czytania liturgiczne pokazują, na czym polega dojrzała wiara oraz co jest jej zaprzeczeniem. Nawiązując do Ewangelii, przypomniał trzy podstawowe praktyki religijne obecne w czasach Jezusa: jałmużnę, modlitwę i post.
– Pan Jezus mówi, że wykonując trzy najważniejsze rzeczy w wierze, można być obłudnikiem – zauważył kardynał i powiedział, że to słowo w greckim tekście oznacza aktora. – Nie graj sztuki, kiedy się modlisz, dajesz jałmużnę i pościsz. Nie odgrywaj jakiejś roli. Wiary nie da się zagrać – podkreślił.
Kard. Grzegorz Ryś przywołał scenę z filmu Krzysztofa Zanussiego „Z dalekiego kraju”, w której mały Karol Wojtyła spotyka po Misterium Męki Pańskiej aktora odgrywającego Jezusa. Chłopiec, widząc go bez korony cierniowej i pijącego piwo, nie potrafi oddzielić postaci Jezusa od człowieka, który jedynie wcielił się w tę rolę.
– Nie da się Jezusa zagrać. Chrześcijaństwo nie jest rolą ani osobą, którą stajesz się na godzinę w tygodniu, kiedy idziesz do kościoła – mówił metropolita krakowski. – Chrześcijaństwo nie jest rolą. Chrześcijaństwo polega na tym, że przyjmujesz od Jezusa Jego Ducha i to właśnie Duch Święty, który jest Duchem Jezusa, prowadzi cię do myślenia i do działania – dodał.
Odnosząc się do pierwszego czytania, kardynał wskazał na Eliasza i jego ucznia Elizeusza. Przypomniał, że Elizeusz pozostał wierny swojemu mistrzowi, towarzyszył mu w drodze i prosił, aby przypadły mu w udziale dwie części jego ducha. – To znaczy: chcę być twoim dziedzicem, chcę wejść w Twoją misję i otrzymać Twojego ducha. O to Wy dzisiaj możecie modlić się do Jezusa – mówił kard. Grzegorz Ryś.Kardynał zwrócił uwagę na odpowiedź Eliasza: „Trudnej rzeczy zażądałeś”. Choć wcześniej Bóg wskazał Elizeusza jako następcę proroka, a on sam pozostawił swój dom, pracę i majątek, nie jest oczywistym czy pozostanie on następcą Eliasza.
Zaznaczył, że Bóg pozostaje wolny i nie daje swoich darów w zamian za zasługi człowieka. – Pan Bóg nie płaci. – Pan Bóg chce Wam dać Ducha Świętego. Chce Wam dać go za darmo.On chce żyć z Wami w takiej relacji, że ani On Was nie kupuje, ani Wy Go nie kupujecie – dodał i wskazał, że między Bogiem a człowiekiem może istnieć jedynie relacja miłości, która opiera się na wolności i wzajemnym darze. – Jezus daje Wam siebie za darmo. Wy również możecie być dla Niego za darmo, w wolności, hojności i miłości – mówił.
Nawiązując do przejścia Elizeusza przez Jordan, metropolita krakowski zauważył, że Duch Święty uzdalnia człowieka do czynienia tego, co po ludzku niemożliwe. – W Duchu Świętym będziecie mogli kochać Waszych nieprzyjaciół, będziecie mogli nadstawić drugi policzek – podkreślił.
Przywołał także postać św. Brata Alberta, który zrezygnował z całego majątku, aby służyć osobom bezdomnym. Zauważył, że Brat Albert został bez niczego i stworzył domy dla bezdomnych w Krakowie, we Lwowie i w innych miastach. – W Duchu Świętym można czynić znaki, które są niemożliwe – podkreślił.
– O to chodzi w bierzmowaniu: żebyście mieli w sobie Ducha, który sprawia rzeczy niemożliwe w Waszym życiu, a nie byli aktorami, którzy tylko odgrywają wiarę – powiedział na zakończenie kardynał.
Przed błogosławieństwem młodzi podziękowali kard. Grzegorzowi Rysiowi, kapłanom, rodzicom, wychowawcom i katechetom za przygotowanie oraz świadectwo wiary. – Duch Święty zstąpił na nas, tak jak kiedyś na Apostołów. Przyrzekamy odważnie wyznawać naszą wiarę w domu, w szkole, na ulicy – wszędzie tam, gdzie będziemy – mówili bierzmowani.
Zapewnili, że pragną często spotykać się z Chrystusem w Komunii Świętej i sakramencie pokuty oraz okazywać wierność Chrystusowi i Kościołowi przez miłość bliźniego i dobre uczynki. – Niech nam Duch Święty pomoże, byśmy do końca życia pozostali przyjaciółmi Boga – podkreślili, prosząc metropolitę krakowskiego o modlitwę w ich intencji.
Ks. Marian Wanat powiedział, że od chwili nominacji kard. Grzegorza Rysia na biskupa w Krakowie w parafii działa Margaretka, której członkowie otaczają metropolitę codzienną modlitwą. Jej przedstawiciele przekazali kardynałowi pisemne zapewnienie o podjętej intencji modlitewnej.