STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / ABP MAREK JĘDRASZEWSKI: DA SIĘ NADZIEJĘ POLSCE, JEŻELI SIĘ WRÓCI DO FUNDAMENTALNYCH PRAW I PRAWD O CZŁOWIEKU, STWORZONYM NA OBRAZ I PODOBIEŃSTWO BOŻE

Abp Marek Jędraszewski: Da się nadzieję Polsce, jeżeli się wróci do fundamentalnych praw i prawd o człowieku, stworzonym na obraz i podobieństwo Boże

- Uzdrowi się polską szkołę, da się nadzieję Polsce, jeżeli się wróci do najbardziej fundamentalnych praw i prawd o człowieku, stworzonym na obraz i podobieństwo Boże, powołanym, by kochać. O człowieku, który ma wpatrywać się w Matkę Najświętszą i iść za Nią, by dojść do Chrystusa. Nienawiść, przemoc i morderstwa są wszędzie tam, gdzie są podziały - mówił abp Marek Jędraszewski w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie podczas Mszy św. na zakończenie XXII Pielgrzymki Śladami Karola Wojtyły Robotnika.




Na początku Mszy św. ks. Stanisław Oskwarek SDB, proboszcza parafii św. Stanisława Kostki w Krakowie-Dębnikach, skąd wyruszyła XXII Pielgrzymka Śladami Karola Wojtyły Robotnika powitał wszystkich zgromadzonych. Wyraził także radość z obecności abp. Marka Jędraszewskiego.

W homilii arcybiskup nawiązał do Ewangelii, w której nieznana kobieta oddała hołd Matce Jezusa. Chrystus w odpowiedzi zwrócił uwagę na duchową rzeczywistość życia Maryi, która słuchała Słowa Bożego, zachowywała je i rozważała w swoim sercu. – Pan Jezus zwrócił uwagę, że ci wszyscy, którzy tak żyją, słuchając słowa Bożego, rozważając je, wprowadzając je w swoją codzienność, są dziećmi Maryi. Są Jej duchowymi dziećmi – podkreślił.

Przywołał także fragment Listu św. Pawła do Galatów, w którym Apostoł przypomina, że wszyscy ochrzczeni w Chrystusie przyoblekli się w Chrystusa. Arcybiskup senior zaznaczył, że dzięki temu znikają podziały, którymi żyje świat, a wierzący stają się kimś jednym w Chrystusie. – Te dzisiejsze czytania, drogie Siostry i drodzy Bracia, wskazują na nasz duchowy rodowód. My jesteśmy od Maryi. My jesteśmy od Jezusa – mówił abp Marek Jędraszewski, wskazując, że ta prawda określa relację człowieka do Boga, do innych ludzi i do świata.

Metropolita krakowski senior zauważył, że prawda o przynależności do Jezusa i Maryi była szczególnym wyzwaniem dla Polaków w czasie II wojny światowej, kiedy doświadczali terroru, nienawiści, poniżenia i zagrożenia życia. W tym kontekście przypomniał postać Sługi Bożego Jana Tyranowskiego, krakowskiego krawca, który na Dębnikach gromadził wokół siebie młodych ludzi i uczył ich życia zgodnie z zasadą „przez Maryję do Jezusa”. Wśród uczestników tych spotkań był młody Karol Wojtyła.

Arcybiskup przypomniał, że przyszły papież, po przerwaniu studiów polonistycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim, podjął pracę fizyczną w zakładach Solvay. Każdego dnia przemierzał drogę z Dębnik do kamieniołomu na Zakrzówku, a następnie do Łagiewnik. Zwrócił uwagę na znajdującą się przy tej trasie kapliczkę Trójcy Przenajświętszej z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, przy której, Karol Wojtyła zatrzymywał się na modlitwę.

Przywołując Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, metropolita krakowski senior wskazał na szczególną więź Maryi z Trójcą Świętą. Przypomniał przedstawiony w dziele obraz Matki Bożej jako skarbca łask, przez który Bóg obdarowuje ludzi. – Przedziwne związanie Maryi z Trójcą Przenajświętszą. Przedziwne działanie Trójcy Świętej w Maryi i przez Maryję – mówił.

Abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że w trudnych, wojennych doświadczeniach dojrzewało także kapłańskie powołanie Karola Wojtyły. Wspomniał o śmierci jego ojca, pracy w kamieniołomie oraz działalności w Teatrze Rapsodycznym. Nawiązał także do poematu „Kamieniołom”, poświęconego dawnym towarzyszom pracy. Powiedział, że Bóg uchronił Karola Wojtyłę przed śmiercią w czasie wojny i przypomniał zamach na Jana Pawła II z 13 maja 1981 roku. Zauważył, że Ojciec Święty także w tym wydarzeniu doświadczył Bożej opieki i wstawiennictwa Maryi. – Bóg go chciał. Maryja chciała się nim posługiwać, Ta, która prowadzi do Jezusa – podkreślił.

W dalszej części homilii arcybiskup przywołał postać kard. Augusta Hlonda, prymasa Polski, który mówił o zwycięstwie mającym nadejść przez Maryję. Zaznaczył, że prymas chciał, by wiadomość o jego śmierci dotarła do Warszawy i była świadectwem nadziei pokładanej w Matce Bożej. Abp Marek Jędraszewski przypomniał również, że przed śmiercią kard. August Hlond przekazał przez swojego sekretarza, ks. Antoniego Baraniaka, życzenie, aby jego następcą został bp Stefan Wyszyński.

Następnie wspomniał o aresztowaniu prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego i bp. Antoniego Baraniaka przez władze komunistyczne. Przypomniał, że drugi z nich był więziony i torturowany, ponieważ próbowano zmusić go do złożenia fałszywych zeznań przeciwko prymasowi Polski. Arcybiskup senior podkreślił, że mimo wielomiesięcznych cierpień sekretarz prymasa nie uległ oprawcom. Przywołał relację dotyczącą pobytu bp. Antoniego Baraniaka w karcerze, gdzie przetrzymywano go bez odzieży i pożywienia, w wilgotnej, ciemnej piwnicy. Metropolita krakowski senior zaznaczył, że źródłem niezłomności sekretarza prymasa było postanowienie podjęte podczas rekolekcji odprawianych w więzieniu. – Uczynił sobie postanowienie, że cokolwiek mu się zdarzy, on nigdy nie będzie świadczył przeciw prymasowi Polski i jest gotów oddać swoje życie za sprawę Kościoła. I właśnie to było przyczyną jego mocy i siły wewnętrznej – przypomniał abp Marek Jędraszewski.

Arcybiskup zaznaczył, że późniejszy metropolita poznański pozostał wierny temu postanowieniu również po odzyskaniu wolności. – Szczupły niezwykle, wychudzony, a jednak niezłomny w swojej wierności Chrystusowi. Niezłomny dzięki ukochaniu Matki Najświętszej, zwłaszcza tej czczonej przez salezjanów Wspomożycielki Wiernych – wspominał.

Zwrócił uwagę, że zarówno kard. August Hlond, jak i abp Antoni Baraniak kierowali się tym samym zawołaniem biskupim, zaczerpniętym z duchowości św. Jana Bosko: „Daj mi dusze, resztę weź”.  – Ciągle ta sama droga: czcić Boga w Trójcy Przenajświętszej, naśladując w swoim życiu i całkowicie oddając się Matce Najświętszej. Dla zbawienia świata, dla dobra dusz ludzkich, dla ocalenia Kościoła – mówił, nawiązując do św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, Karola Wojtyły, kard. Augusta Hlonda, kard. Stefana Wyszyńskiego i abp. Antoniego Baraniaka.

Odnosząc się do współczesności, abp Marek Jędraszewski wyraził zaniepokojenie sytuacją w polskich szkołach. – Nie uzdrowi się polskiej szkoły, nie da się nadziei polskiemu społeczeństwu, jeżeli będzie się tylko wzmacniało przepisy niejako bardziej policyjne – ocenił. – Uzdrowi się polską szkołę, da się nadzieję Polsce, jeżeli się wróci do najbardziej fundamentalnych praw i prawd o człowieku, stworzonym na obraz i podobieństwo Boże. Powołanym, by kochać. O człowieku, który ma wpatrywać się w Matkę Najświętszą i iść za Nią, by dojść do Chrystusa. Nienawiść, przemoc i morderstwa są wszędzie tam, gdzie są podziały – podkreślił. – Jesteśmy jedno w Chrystusie. Jedno mistyczne Ciało Kościoła. Znak nadziei dla świata. Nadzieja dla nas wszystkich. Ta nadzieja będzie zawsze silna i mocna w nas, jeśli nieustannie, tak jak uczył św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, będziemy odnawiali nasze przyrzeczenia chrztu, czyli nasze najbardziej fundamentalne związanie z Chrystusem – mówił dalej arcybiskup i prosił wiernych, by modlili się o tego Ducha powrotu do samych fundamentów tego, kim jesteśmy.

Na zakończenie Eucharystii ks. Stanisław Oskwarek SDB podziękował wszystkim uczestnikom pielgrzymki za świadectwo wiary i oddanie czci św. Janowi Pawłowi II. – Droga do świętości wiedzie przez zwykłe, codzienne obowiązki, takie jak praca, troska o dom, o rodzinę – przypomniał.

Podziękował abp. Markowi Jędraszewskiemu za przewodniczenie Mszy św. i wygłoszoną homilię, a także za pielęgnowanie pamięci o św. Janie Pawle II i abp. Antonim Baraniaku. Zwrócił uwagę na zaangażowanie arcybiskupa w starania o beatyfikację niezłomnego duchownego, który mimo brutalnych przesłuchań nie zgodził się złożyć zeznań obciążających prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Pielgrzymka Śladami Karola Wojtyły Robotnika odbyła się po raz 21. Uczestnicy – jak co roku – przemierzyli trasę, którą przyszły papież pokonywał, zmierzając do pracy. Rozpoczynając od kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Kostki i św. Jana Bosko, pielgrzymi po drodze zatrzymali się przy ul. Różanej 11, gdzie mieszkał Jan Tyranowski, mentor młodego Karola. Kolejnymi stacjami były: dawane mieszkanie Wojtyłów, przy ul. Tynieckiej 10, a także dom, zaprzyjaźnionej rodziny na ul. Szwedzkiej 12. Następnie uczestnicy zatrzymali się przy kaplicy Trójcy Świętej, która również znajdowała się na trasie codziennej drogi robotnika Wojtyły. W Kamieniołomie Zakrzówek, opodal miejsca pracy przyszłego papieża, odprawiona została droga krzyżowa. Celem pielgrzymki było Sanktuarium św. Jana Pawła II, gdzie po zakończeniu Mszy św. modlono się koronką do Bożego Miłosierdzia. Pielgrzymka jest okazją do dziękczynienia Bogu za życie św. Jana Pawła II, który przypomina nam, że droga do świętości wiedzie przez codzienność i wierność zwykłym obowiązkom jak pracy.

Zakończenie XXII Pielgrzymki Śladami Karola Wojtyły Robotnika w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie 10.10.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE