STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / DOBRA NOWINA: UWAŻAJ! ROZWAŻANIE NA IV NIEDZIELĘ WIELKANOCNĄ, ROK A

Dobra Nowina: Uważaj! Rozważanie na IV Niedzielę Wielkanocną, Rok A

Dobra Nowina to seria rozważań niedzielnej Ewangelii w formie podcastów, przygotowywanych przez ks. Artura Czepiela, archidiecezjalnego duszpasterza służby liturgicznej oraz ks. Jakuba Łabuza. Zapraszamy w każdą sobotę i wigilię uroczystości o godz. 17.07 na kanał YouTube i Spotify Archidiecezji Krakowskiej.



Jezus mówi: „Ja jestem bramą i to nie jest religijna teoria. To brzmi bardziej jak słowa kogoś, kto widzi nasze życie od środka i mówi: „uważaj, bo pozwalasz sobie wchodzić w rzeczy, które cię niszczą”.

Wyobraź sobie zwykły poranek. Budzik, szybkie sięgnięcie po telefon. Jeszcze leżysz w łóżku, a już jesteś gdzieś indziej — w cudzym życiu, w cudzych zdjęciach, w cudzych sukcesach. Patrzysz i nawet nie wiesz, kiedy pojawia się w środku taka niewinna myśl: „ja tak nie mam… ja nie jestem taki… ja jestem do tyłu”. Nic wielkiego się nie wydarzyło, nikt ci niczego wprost nie powiedział, a jednak coś w tobie już zostało ruszone. Jakby ktoś wszedł do środka i coś przestawił. Właśnie o tym mówi Jezus, kiedy używa mocnych słów o złodzieju. Złodziej bowiem nie zawsze robi hałas. Często działa po cichu. Nie wyważa drzwi — wchodzi, bo były otwarte i wynosi rzeczy najcenniejsze: spokój, poczucie wartości, radość, sens. Człowiek potem chodzi cały dzień i nawet nie wie, dlaczego jest taki ciężki w środku.

Jezus nie mówi tego, żeby nas nastraszyć. On mówi: „Ja jestem bramą”, czyli: nie wszystko ma prawo wejść do twojego życia. To nie jest tak, że musisz przyjąć każdą opinię, każdą myśl, każde porównanie. To nie jest tak, że wszystko, co się pojawia w twojej głowie, jest prawdą o tobie. My często żyjemy tak, jakby drzwi do naszego wnętrza były cały czas otwarte. Wchodzi wszystko. Ktoś coś powie — zostaje. Coś zobaczysz — zostaje. Coś poczujesz — od razu uznajesz to za prawdę. Potem jesteś zmęczony i mówisz: „nie wiem, co się ze mną dzieje”. Może właśnie to —za dużo rzeczy weszło bez sprawdzenia. Jezus jednak mówi bardzo spokojnie: „przechodź przeze Mnie”.

Zanim więc coś wpuścisz do środka, zatrzymaj się na chwilę. Zobacz, czy to naprawdę jest dobre, czy to buduje, czy raczej podcina cię od środka. On nie zabiera wolności. On ją przywraca. Nagle bowiem okazuje się, że nie wszystko musisz przyjąć, nie wszystkiemu musisz wierzyć. Wtedy właśnie zaczyna się coś zmieniać. Nie spektakularnie, ale raczej po cichu. Zaczynasz zauważać, że pewne rzeczy już cię tak nie rozwalają, że czyjeś zdanie nie ma aż takiej mocy, że nie musisz gonić za wszystkim, co świat krzyczy, że jest ważne.

Pojawia się przestrzeń. Spokój. Może właśnie o to chodzi w tym zdaniu Jezusa: „przyszedłem, aby mieli życie”. Nie jakieś wielkie, idealne, bezproblemowe. Tylko prawdziwe. Takie, w którym nie jesteś rozrywany na wszystkie strony, w którym nie żyjesz pod dyktando wszystkiego i wszystkich. Może dziś nie trzeba wielkich postanowień. Może wystarczy jedna mała rzecz: zauważyć, co ostatnio najbardziej wchodzi do Twojej głowy
oraz serca i zdecydować, czy naprawdę chcesz to tam zostawić. Nie wszystko, co wchodzi, daje życie. Ty nie jesteś od tego, żeby wszystko wpuszczać.

Fragment Ewangelii do rozważenia (J 10, 1-10):

Jezus powiedział:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».

Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.

Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości».

Ks. Jakub Łabuz | Archidiecezja Krakowska
ZOBACZ TAKŻE