Po raz ostatni tej jesieni w ramach naszego cyklu zapraszamy w niezwykłe miejsce Archidiecezji Krakowskiej. Tym razem odwiedzamy Kościelisko – podhalańską wieś o mocnych korzeniach, żywej tradycji i wyjątkowej historii. Na Polanie Pitoniówka, z widokiem na Giewont, stoi kościół św. Kazimierza Królewicza – świątynia, która powstała dzięki determinacji mieszkańców, oddaniu kapłanów i niezwykłej sile lokalnej wspólnoty.
Historia parafii w Kościelisku ma swoje początki w pierwszej połowie XIX wieku. 7 maja 1836 roku rada gromadzka Zakopanego zwróciła się do władz Galicji z prośbą o poprowadzenie przez jezuitów z Nowego Sącza Misji Świętych oraz o utworzenie dodatkowej jednostki duszpasterskiej. Powodem była zbyt duża rozległość ówczesnej parafii św. Klemensa w Zakopanem (dziś kościół na Pęksowym Brzysku nosi wezwanie Matki Bożej Częstochowskiej i znajduje się na terenie parafii Najświętszej Rodziny), która obejmowała wtedy m.in. tereny dzisiejszego Kościeliska, Witowa i Chochołowa.
Po zakończeniu misji jezuici zwrócili ordynariuszowi diecezji tarnowskiej uwagę na konieczność powołania nowej jednostki duszpasterskiej, aby odciążyć zakopiańską wspólnotę. Efektem tych działań było utworzenie w 1845 roku nowej parafii w stolicy Tatr (wciąż nie w Kościelisku).
Zamieszanie związane z powstaniem galicyjskim oraz chochołowskim sprawiło, że dopiero w 1848 roku dokonano instalacji kanonicznej ks. Józefa Stolarczyka na proboszcza parafii św. Klemensa w Zakopanem. W tamtym czasie Kościelisko nadal należało do parafii św. Jana Chrzciciela w Chochołowie i wciąż czekało na dalszy rozwój duszpasterski.
Przełom nastąpił dopiero na początku XX wieku. W latach 1910–1916 powstał w Kościelisku samodzielny ośrodek duszpasterski pod wezwaniem św. Kazimierza, obejmujący miejscowości od Krzeptówek i Sobiczkowej po Kiry, Witów i Roztoki. Po dopełnieniu formalności kard. Jan Puzyna, ordynariusz diecezji krakowskiej, powołał do życia parafię św. Kazimierza Królewicza w Kościelisku. Po 1918 roku jej powstanie zostało dodatkowo potwierdzone przez władze państwowe – Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w Warszawie oraz wojewodę krakowskiego.
Od tego momentu wspólnota w Kościelisku zaczęła rozwijać się jako niezależna wspólnota parafialna, budując swoją tożsamość, struktury i duchowe życie, które trwa do dziś.
Decyzję o budowie kościoła podjął ks. Kazimierz Kaszelewski, proboszcz parafii Najświętszej Rodziny w Zakopanem. To właśnie on wskazał Polanę Pitoniówka jako miejsce najlepiej odpowiadające potrzebom rozwijającej się wspólnoty. Grunt pod świątynię ofiarowali Jan i Jędrzej Pitoniowie, a patronem kościoła został św. Kazimierz Królewicz. Jak wyjaśnia ks. Tomasz Stec, obecny proboszcz parafii, wybór patrona był naturalny, ponieważ to ks. Kaszelewski – noszący imię Kazimierz – zainicjował powstanie kościoła i doprowadził do rozpoczęcia jego budowy.
Projekt świątyni przygotował inż. Eugeniusz Wesołowski, uczeń Stanisława Witkiewicza. To dzięki niemu powstała charakterystyczna, drewniana świątynia utrzymana w stylu zakopiańskim, zdobiona bogatą ornamentyką i wyposażona w smukłą wieżę oraz sygnaturkę. – Cały kościół bardzo mi się podoba, zwłaszcza ten góralski klimat i piękny widok na Giewont – dzieli się proboszcz.
Wśród dzieł znajdujących się w świątyni na szczególną uwagę zasługuje obraz przedstawiający św. Kazimierza Królewicza, patrona parafii. Święty ukazany jest w bogatych, królewskich szatach, z delikatnym nakryciem głowy, które podkreśla jego dostojność. W dłoni trzyma krzyż, będący charakterystycznym atrybutem w przedstawieniach św. Kazimierza. Obok postaci widoczne są złote naczynia ustawione na stole przykrytym czerwonym suknem, co jest elementem tła podkreślającym uroczysty charakter sceny. Całość ujęto w ozdobną, rzeźbioną ramę, dzięki której obraz harmonijnie wpisuje się w góralski charakter wnętrza kościoła. Duże znaczenie mają także witraże zaprojektowane przez Stefana Matejkę i wykonane w pracowni Żeleńskich. Każdy z nich został ufundowany przez parafian.
Wyróżnia się również obraz „Chrystus w pasiaku”, umieszczony na jednym z bocznych ołtarzy, po lewej stronie od ołtarza głównego. Ukazuje Jezusa Ukrzyżowanego na tle scen inspirowanych realiami obozu koncentracyjnego. W tle widoczne są wieże wartownicze z karabinami maszynowymi, ogrodzenia z drutów kolczastych oraz tłumy więźniów ubranych w pasiaki. Sam Chrystus ma na biodrach przepaskę w obozowe pasy, co dodatkowo podkreśla dramatyczne odniesienie do tamtych tragicznych wydarzeń.
Namalował go więzień niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, a jego historia – jak podkreśla ks. Stec – porusza i przypomina o wierze trwającej nawet w najtrudniejszych chwilach.
Obecnie kościół św. Kazimierza w Kościelisku przeżywa jeden z najważniejszych etapów w swojej historii. W lipcu 2024 roku rozpoczęto największą renowację świątyni od czasu jej powstania. Prace ruszyły dokładnie w dniu, w którym posługę w parafii podjął ks. Tomasz Stec. Jak wspomina, niemal od pierwszych godzin musiał zmierzyć się z zadaniem prowadzenia szeroko zakrojonych działań remontowych, które wyznaczały rytm całego minionego roku.
Proboszcz kościeliskiej parafii podkreśla zaangażowanie wiernych, którzy – jak mówi – wykonywali każdą pracę z wielkim oddaniem, świadomi, że odnowienie kościoła jest wspólną odpowiedzialnością – „bo to dla Boga”, jak sami wskazywali. Dzięki ich wysiłkom możliwe stało się przeprowadzenie szeroko zakrojonych prac konserwatorskich, które stanowią pierwszą tak kompleksową renowację świątyni po jej wpisaniu do rejestru zabytków w 2018 roku.
Podczas uroczystości poświęcenia odnowionego kościoła, która odbyła się 16 listopada 2025 roku, wmurowano 2 kapsuły czasu: starą, odnalezioną podczas remontu i pochodzącą sprzed stu lat, oraz nową, w której znalazł się m.in. list z podpisami parafian zbieranymi tydzień wcześniej. Obie kapsuły zostały uroczyście wmurowane w fasadę świątyni przez abp. Marka Jędraszewskiego wraz z osobami zaangażowanymi w prace remontowe
Na zakończenie Mszy św. pod przewodnictwem metropolity krakowskiego, przed wmurowaniem kapsuły ks. Tomasz Stec odczytał obszerny fragment dokumentu, który został w niej umieszczony, podkreślając, że tekst ten jest wspólnym głosem parafian i świadectwem ich wiary oraz troski o dziedzictwo Kościeliska: „Niech ten dokument złożony w murach tego kościoła będzie znakiem naszej wiary, wdzięczności i troski o dziedzictwo przodków. Zawiera on świadectwo ludzi, którzy w roku pańskim 2025 żyli, pracowali i modlili się w tej parafii, zachowując w sercach góralską tożsamość i zaufanie Bogu. Składamy go w nadziei, że przyszłe pokolenia, które odnajdą tę kapsułę, będą kontynuować dzieło swoich ojców z tą samą wiarą, odwagą i miłością do Boga oraz ojczyzny. Niech św. Kazimierz Królewicz, patron naszej parafii, czuwa nad Kościeliskiem przez wieki. Amen”.
Choć remont świątyni trwał, życie parafii toczyło się w normalnym rytmie. Działają tu grupy liturgiczne dzieci i młodzieży — schola, ministranci i lektorzy. Ks. Tomasz Stec podkreśla, że młodzi bardzo chętnie włączają się w przygotowanie liturgii, a ich zaangażowanie widać podczas każdej Mszy i nabożeństwa. Stały rytm dnia wyznacza modlitwa. W kościele św. Kazimierza Królewicza codziennie odprawiane są Msze św., w których uczestniczą zarówno mieszkańcy, jak i turyści, szukający chwili spokoju u stóp Giewontu. W niedziele i święta Msze św. sprawowane są o godz. 7.00, 9.00, 11.00 i 19.00, a w dni powszednie o godz. 7.00 i 18.00. Aktualny plan nabożeństw można znaleźć na stronie parafii.
W codzienności najlepiej widać, jak żyje tutejsza wspólnota. Ks. Tomasz Stec podkreśla, że najbardziej porusza go głębokie przywiązanie mieszkańców do Boga i tradycji, wyrażone w popularnym wśród Polaniorzy (tak siebie nazywają mieszkańcy Kościeliska) powiedzeniu: „Nic nad Boga”. Słowa te można odnaleźć również w Dolinie Kościeliskiej, gdzie stoi Krzyż Wincentego Pola z napisem „I nic nad Boga”. Krzyż został postawiony w 1852 roku podczas patriotyczno-naukowej wyprawy studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego, prowadzonej przez Wincentego Pola — geografa, poetę i profesora. Miał on przypominać o duchowych korzeniach narodu, a jednocześnie o potrzebie łączenia wiary z miłością do ojczyzny. To właśnie takie symbole pokazują, jak mocno religijność i tradycja są wpisane w codzienne życie mieszkańców u podnóża Tatr.
Kościół św. Kazimierza Królewicza warto odwiedzić także ze względu na jego dogodną lokalizację. Świątynia stoi na Polanie Pitoniówka, skąd do początku szlaku prowadzącego do Doliny Kościeliskiej (wejście w Kirach) jest około 2,5–3 km pieszo (ok. 30–40 min spaceru), więc wiele osób zaczyna swoją wędrówkę bezpośrednio spod kościoła. Sama Dolina Kościeliska ma ok. 7–9 km długości i oferuje liczne atrakcje: Jaskinię Mroźną, Wąwóz Kraków, Polanę Pisaną oraz schronisko na Hali Ornak — trasy dostępne są zarówno dla rodzin, jak i dla bardziej wprawionych turystów. Dla najmłodszych świetną propozycją będzie także spacer z kościoła w stronę Butorowego Wierchu i okolicznych punktów widokowych; taka trasa zajmuje około 1–1,5 godziny w jedną stronę. Z kolei z pobliskich Kir można wyruszyć na dłuższe trasy w Tatry Zachodnie (m.in. podejście na Ciemniak i dalej na Czerwone Wierchy), co czyni Kościelisko wygodną bazą jednodniowych wypraw.
Kościelisko oferuje również wiele atrakcji, które można odwiedzić po zwiedzeniu parafialnej świątyni. Jednym z najbardziej malowniczych miejsc jest kapliczka na Prędówce — położona na wzgórzu, do którego prowadzi krótka, lecz miejscami stroma ścieżka. Wysiłek wynagradza jednak widok na panoramę Tatr i całą okolicę, który czyni to miejsce jednym z najpiękniejszych punktów widokowych w gminie. W okolicy zachowały się również charakterystyczne drewniane dzwonnice w Kościelisku, Witowie i Dzianiszu — niewielkie, ale niezwykle malownicze obiekty, które stanowią ciekawy sposób na spokojny spacer poza najpopularniejszymi trasami.
Cykl „Jesienią poznaj Archidiecezję Krakowską” jest kontynuacją serii „W wakacje poznaj Archidiecezję Krakowską”, a przedstawione zostały w nim ciekawe, a często mniej popularne miejsca na terenie diecezji. Artykuły, które pojawiały się w co drugi piątek od 10 października do 21 listopada o godz. 18.00, zawierały propozycję punktów, które odwiedzić można jednego dnia. Obiekty te mogą stanowić dobry plan na weekendową wycieczkę rowerową, samochodową lub pieszą.