- Mamy w sobie wiele rozmaitych niekompetencji duchowych. Jest w nas wiele słabości i wiele rzeczy, które niedomagają. A jednak Jezus posyła nas właśnie takimi, ponieważ wie, że to posłanie będzie nas leczyć – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, odprawionej w ramach spotkania z dziewicami konsekrowanymi.
Na początku liturgii rektor seminarium ks. Robert Woźniak powitał kardynała oraz obecne dziewice konsekrowane, podkreślając znaczenie ich obecności dla wspólnoty. – Osoby konsekrowane w Kościele są znakiem, niejako sakramentem wieczności. Przypominacie nam o tej drugiej, innej perspektywie – mówił.
Podkreślił, że są dla kapłanów wsparciem i świadectwem, a ich powołanie wiąże się z duchowym macierzyństwem. – Otoczcie naszych kleryków Waszą modlitwą. To jest także Wasz dom i Wasze zadanie – zaznaczył ks. Woźniak.
W homilii kardynał zwrócił uwagę na przemianę apostołów ukazaną w liturgii słowa. Odwołał się do Ewangelii, w której Jezus zarzucał uczniom niewiarę i zatwardziałość serca. Kard. Grzegorz Ryś dodał, że zatwardziałość nie pojawia się od razu, ale jest wynikiem procesu. – To nie jest tak, że człowiek staje się zatwardziały przez jeden czy drugi upadek. Rzeczywiście musi być uparty w tym, jak wybiera, jak decyduje. I ten upór powoli czyni z jego serca kamień – mówił metropolita krakowski.
Kardynał wskazał, że ci sami uczniowie, którzy byli niewierzący i zamknięci, stali się świadkami, którzy nie mogli milczeć. – Mamy przejście od ludzi niewierzących i zatwardziałych do takich, którzy nie są w stanie się oprzeć Bogu. Nie są w stanie – zaznaczył.
Wyjaśnił, że świadectwo apostołów nie dotyczy jedynie faktu zmartwychwstania Jezusa, ale doświadczenia przemiany ich własnego życia. – To nie chodzi tylko o to, że oni widzieli i słyszeli, że Jezus zmartwychwstał. Oni widzieli i słyszeli to, co się w nich dokonało pod wpływem spotkania ze Zmartwychwstałym – powiedział kard. Grzegorz Ryś.
Podkreślił także, że apostołowie głosili „zmartwychwstanie wszystkich w Jezusie”. – Zmartwychwstanie dzieje się w nich. Są dźwignięci ze stanu śmierci do życia – mówił, przypominając, że głównym celem Kościoła jest ewangelizacja.
Zwracając się do dziewic konsekrowanych, metropolita krakowski zaznaczył, że także ich celem jest głoszenie Ewangelii. Mówił również o drodze tej przemiany, którą jest posłanie. Podkreślił, że Jezus posyła człowieka mimo jego słabości. – Mamy w sobie wiele rozmaitych niekompetencji duchowych. Jest w nas wiele słabości i wiele rzeczy, które niedomagają. A jednak Jezus posyła nas właśnie takimi, ponieważ wie, że to posłanie będzie nas leczyć – zaznaczył i dodał, że między innymi ze względu na to trzeba przyjąć posłanie. – Jak człowiek nie przyjmuje posłania, to się powinien o siebie bardzo bać – powiedział.
Na zakończenie kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że to właśnie głoszenie wiary sprawia jej wzrost. – Wiara się umacnia, jak jest przekazywana. Jak jej nie przekazujesz, to się zwija – zauważył.
Przed błogosławieństwem głos zabrał ks. Stanisław Szczepaniec, dziękując kardynałowi za obecność i słowo skierowane do zgromadzonych. — Dziękuję za programowe słowo, nie tylko na dziś, ale ono będzie prowadzić na dalsze lata — powiedział.
Zwrócił uwagę na znaczenie słów kardynała o przynależności dziewic konsekrowanych do biskupa. – „Jesteście moi”. To brzmi bardzo mocno – zaznaczył, dodając, że doświadczenie wspólnej modlitwy może stać się dla nich umocnieniem w powołaniu. Ks. Stanisław Szczepaniec podkreślił także znaczenie wspólnej modlitwy przełożonych seminarium, kleryków i dziewic konsekrowanych. Zapowiedział również wręczenie przez kardynała wytycznych dotyczących formacji i życia dziewic konsekrowanych w Archidiecezji Krakowskiej.
Na zakończenie przedstawicielka dziewic konsekrowanych podziękowała za wspólną modlitwę. Zwróciła uwagę na znaczenie słów kardynała, który nazwał je „swoimi”, oraz podkreśliła, że seminarium jest dla nich miejscem bliskim. – Obiecujemy kardynałowi modlitwę we wszystkich intencjach noszonych w sercu, o siłę do posługi. Prosimy również o modlitwę, żebyśmy mogły być na co dzień przykładem dla innych — dodała.