– Trzeba stawiać granice, trzeba też formułować zasady, ale wiary się nie da przeżywać pod przymusem – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w przeddzień Święta Edukacji Narodowej w Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich sprawował Mszę św. dla nauczyciel.
Na początku Mszy św. dyrektor Katolickiego Centrum Edukacyjnego Caritas Archidiecezji Krakowskiej, ks. Mateusz Szymczyk przedstawił szkoły reprezentowane przez obecnych w Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich dyrektorów i nauczycieli. Kard. Grzegorz Ryś zapowiedział, że odprawia Mszę św. w intencji zgromadzonych w kaplicy nauczycieli z najlepszymi życzeniami z okazji zbliżającego się Dnia Edukacji Narodowej.
W czasie homilii metropolita krakowski zwrócił uwagę na dwa pojęcia z Ewangelii: znak Jonasza i nawoływanie Jonasza. Zaznaczył, że przepowiadanie Jonasza jest mocne i skuteczne dlatego, że stoi za nim znak Jonasza, to znaczy Jego osoba, Jego postępowanie. Kardynał przypomniał, że Jonasz jako Żyd musiał być wielkim znakiem zapytania dla Niniwitów, którzy z pewnością dziwili się, dlaczego przychodzi ratować przed zagładą śmiertelnych wrogów. A jeszcze wcześniej prorok musiał doświadczyć własnej śmierci, by głosić ocalenie Niniwie. W tym kontekście metropolita życzył nauczycielom podobnej syntezy między życiem – sposobem postępowania, osobą – a słowem. Zauważył, że zawód nauczyciela charakteryzuje praca słowem. – Robicie na pewno wszystko, żeby to, czego uczycie, wynikało z Waszych kompetencji, wykształcenia – słusznie. Ale zawsze punktem wyjścia jest pytanie o to kim jesteś, co pokazujesz sobą – ile z tego, co uczysz, pokazujesz własnym życiem. Na ile jesteś znakiem zapytania, zanim się odezwiesz – mówił kard. Grzegorz Ryś.
Następnie komentował fragment z Listu do Galatów: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!”. Wyjaśnił, że niewolą, o której pisze św. Paweł jest prawo. – Człowiek, który podchodzi do wiary wyłącznie przez pryzmat prawa, jest niewolnikiem, który dźwiga na sobie ciężar nie do uniesienia – mówił metropolita, zaznaczając, że chrześcijaństwo przestaje myśleć o religii w kategoriach prawa, a zaczyna ją przeżywać w kategoriach spotkania z osobą. Zauważył, że do prawdziwego spotkania może dojść między ludźmi wolnymi, bo to spotkanie stwarza miłość. – Spotkanie pełne miłości dzieje się tylko między wolnymi ludźmi – mówił kardynał. W tym kontekście prosił, żeby w szkołach katolickich nie ulegać pokusie, aby młodych przymuszać do wiary. – Trzeba stawiać granice, trzeba też formułować zasady. Ale wiary się nie da przeżywać pod przymusem. (…) Jak młody człowiek do czegoś jest zmuszany, zwłaszcza jak to jest obszar wiary, to zawsze odbije w drugą stronę. Trzeba mieć nadzieję, że jak będzie miał 40 lat, to się nawróci i pójdzie do bierzmowania, do którego nie poszedł, to był zmuszany, że ma iść. Nie musi iść. Nawet jeśli jest w katolickiej szkole i jego katoliccy rodzice żądają tego, żeby poszedł do bierzmowania. Nie musi iść, jak nie chce – przekonywał kard. Grzegorz Ryś i przywołał historię mężczyzny, któremu udzielał sakramentu bierzmowania jako 95-latkowi. – Pan Bóg zdąży – komentował. Powtórzył, że to są dwa różne modele przeżywania wiary. – Jest relacja z osobą, którą jest Jezus Chrystus, i ta relacja może być przeżywana wyłącznie w wolności i w miłości. I jest podejście do religii przez pryzmat tylko i wyłącznie prawa i to jest wtedy jarzmo nie do uniesienia – dodawał kardynał, zaznaczając, że św. Paweł nie przesadza, bo opisuje własne doświadczenie wiary – człowieka, który był uczonym w Prawie i który w pewnym momencie życia miał szczęście spotkać Jezusa Chrystusa i to spotkanie z osobą wszystko mu uporządkowało w jego rozumieniu Boga, objawienia, wiary. – Albo Jezus Chrystus, albo prawo. I to wcale nie oznacza, że nie żyjemy według przykazań, że nie szanujemy takich czy innych nakazów, przepisów. Szanujemy. Tylko nie dlatego, że się boimy prawa. A dlatego, że kochamy Osobę – podsumował.
Przed błogosławieństwem ks. Mateusz Szymczyk podziękował kardynałowi za modlitwę i słowo. Nauczyciele przekazali metropolicie „praktyczny prezent na każdy dzień tygodnia”, bo był to zestaw koszulek z logo każdej ze szkół reprezentowanych podczas liturgii.
Kardynał podziękował nauczycielom i przypomniał, że za dwa tygodnie będzie 80. rocznica święceń kapłańskich Karola Wojtyły, które przyjął 1 listopada w Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich, a później przez 14 lat, jako arcybiskup, modlił się w tej kaplicy, ale także napisał w niej bardzo wiele swoich tekstów, bo w kaplicy miał swoje biurko. – Myślę, że też dlatego te teksty są takie dobre, bo rodzą się z intensywnego spotkania z Panem Jezusem – mówił kard. Grzegorz Ryś.