STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ NA WATYKANIE: JEST JEDNO DOŚWIADCZENIE ŻYCIA WIECZNEGO – DOŚWIADCZENIE MIŁOŚCI

Kard. Grzegorz Ryś na Watykanie: Jest jedno doświadczenie życia wiecznego – doświadczenie miłości

– Wszystko co wczoraj zrobiliście z miłością, będzie trwać wiecznie. Wszystko to, co robiliście dla innych powodów już nie istnieje – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. sprawowanej przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra na Watykanie. 




W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś stwierdził, że kluczem do dzisiejszych czytań jest początek encykliki Evangelium vitae Jana Pawła II: „Ewangelia życia znajduje się w samym sercu orędzia Jezusa Chrystusa. Kościół każdego dnia przyjmuje ją z miłością, aby wiernie i odważnie głosić ją jako dobrą nowinę ludziom wszystkich epok i kultur”. „Ewangelią życia” metropolita krakowski nazwał fragment Ewangelii św. Jana odczytywany dziś w liturgii. – Jezus mówi: „kto trwa we mnie, ma życie wieczne”, więc mówi nam, że życiem tak naprawdę można nazwać tylko to, które jest wieczne – mówił kardynał zaznaczając, że Jezus używa czasu teraźniejszego – „kto spożywa moje ciało, kto pije moją krew – ma życie wieczne tutaj, w tej chwili”. 

Metropolita przywołał dialog biskupa z dorosłym katechumenem przed chrztem. „– Czego chcesz od Kościoła? – Wiary. – A co ci daje wiara? – Życie wieczne”. – Nie mamy nic innego. (…) Wszystko, co mamy w Kościele, to jest życie wieczne – podkreślił kardynał. Dodał za papieżem Benedyktem XVI, że jest jedno doświadczenie życia wiecznego – doświadczenie miłości. – Wszystkoco wczoraj zrobiliście z miłością, będzie trwać wiecznie. Wszystko to, co robiliście dla innych powodów już nie istnieje – mówił kardynał. Zwrócił uwagę, że życie wieczne jest też nazywane przez Jezusa życiem nowym albo życiem w obfitości. – Miłość jest czymś takim, co trzeba mieć w obfitości. Nie można kogoś kochać na jedną trzecią albo na dwie czwarte. Kocha się na całego – zaznaczył metropolita. 

Komentując historię Szawła z Tarsu opisaną w Dziejach Apostolskich, kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że w drodze do Damaszku był on trupem. – „Oddychał okrucieństwem i morderstwem”. Możecie sobie wyobrazić taki tlen do oddychania? Nic cię nie nakręca do życia, tylko nienawiść. Może być ktoś większym trupem? – pytał metropolita zauważając przy tym, że Szaweł był równocześnie bardzo dobrze wykształcony religijnie i pobożny. Pod Damaszkiem Jezus odebrał mu na trzy dni wzrok, aby mu pokazać, że jest ślepy. Wzrok przywrócił mu chrześcijanin Ananiasz. Kardynał zwrócił uwagę na greckie słowo „anastas” z polecenia Jezusa do Ananiasza, które odnosi się do zmartwychwstania. – Jezus mu mówi: zmartwychwstań i idź. Powstań do nowego życia i idź. (…) Idź, bo potrzebuję cię, żebyś przywrócił wzrok Szawłowi z Tarsu – relacjonował metropolita. – Ananiasz wszedł do domu. Podszedł do Szawła i powiedział: Szawle bracie. A temu łuski spadły z oczu, bo spotkał człowieka, który potrafi tak kochać. Kto potrafi kochać nieprzyjaciela, kto potrafi świadczyć dobro temu, kto przyjechał go więzić i zabić – dodawał metropolita. 

Podsumował, że Szaweł sprzed tego spotkania, był bardzo religijnym żywym trupem. Ale doświadczenie spod Damaszku tak go przemieniło, że gdy o nim opowiadał mówił: Zostałem zdobyty przez Jezusa. – „Już wszystko jest nieważne. Wszystko jest jak śmieci”. Liczy się tylko to jedno – znać Jezusa Chrystusa. Tak mówi człowiek zakochany – zwrócił uwagę kard. Grzegorz Ryś. –Ewangelia życia jest w samym sercu orędzia Jezusa. Przyjęliśmy ją z miłością, żeby ją teraz wiernie głosić – zakończył. 

 

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE