– Świętymi są ci, którzy w cierpieniu przechodzą je dzięki posłuszeństwu Słowu Boga. To Słowo zmienia w naszym życiu wszystko – czyta to, co gorzkie jako słodkie. Jak to się działo w życiu Maryi, tak się będzie dziać w życiu każdego jej dziecka – w waszym i moim życiu – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie odpustu w Konkatedrze Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny w Popradzie.
W Konkatedrze Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny w Popradzie kard. Grzegorza Rysia przywitał jej proboszcz ks. Ondrej Borsík. Metropolita krakowski przeprosił Słowaków, że nie mówi w ich języku i poinformował, że liturgia będzie sprawowana po łacinie, a kazanie tłumaczone. Zapewnił, że jak go jeszcze raz zaproszą, to nauczy się po słowacku.
W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że dzisiejsza Ewangelia, ale i cała uroczystość (Matki Bożej Bolesnej) wzywają do głębokiej relacji z Maryją. Zaznaczył, że jest ona opisana słowami „matka” i „dziecko”. – Do tego jesteśmy zaproszeni, aby Maryja stała się nam matką, a my abyśmy stali się Jej dziećmi – mówił metropolita krakowski. Zauważył, że na Golgocie była matka Jana – Salome i zastanawiał się, co czuła, gdy Jezus wskazało Janowi na Maryję i powiedział, że to jest jego matka. – Cieszyła się.Kochała swoich synów i wiedziała, że nie może dać im tego, co mogą otrzymać od Maryi – mówił kardynał dodając, że podobna rzeczywistość dotyczy każdego ochrzczonego, bo rodzice przynosząc dziecko do chrztu chcą, żeby otrzymało Ojca w Bogu i Matkę w Kościele. – Dlaczego nasi rodzice to zrobili? Bo wiedzieli, że staniemy w życiu przed takimi próbami, w których oni nie będą nam w stanie pomóc. Oni nas przez nie nie przeprowadzą, ale Bóg Ojciec tak, ale Matka Kościół tak – mówił metropolita zachęcając do dziękczynienia w swoich rodziców, którzy zechcieli swoim dzieciom dać jeszcze innego Ojca i inną Matkę. – My nigdy nie jesteśmy sierotami. Nawet jak oboje nasi rodzice są na cmentarzu, tak jak moi. Mamy zawsze Ojca i Matkę – podkreślił.
Kardynał zwrócił uwagę, że Jezus zwraca się do Maryi dziwnym słowem „niewiasto”. W ten sposób pokazuje, że na Niej wypełnia się słowo z Księgi Rodzaju, gdzie Pan Bóg zapowiada niewiastę i jej potomka, który zmiażdży głowę węża. – Kiedy Pan Jezus mówi do Maryi „niewiasto”, to nam wszystkim mówi: patrzcie, to jest Matka Mesjasza – zaznaczył metropolita podkreślając, że na Maryi wypełniają się obietnice Słowa Bożego. – Ona jest uczennicą Słowa. Dlatego jest wzorem wiary dla nas wszystkich – mówił kardynał i pytał o uczestników liturgii o ich stosunek do Słowa Bożego. – Kiedy stajemy się ludźmi Słowa, tak jak Maryja, to wszystkie, nawet najtrudniejsze sytuacje w życiu ulegają radykalnej zmianie.Maryja, która nas uczy słuchania Słowa, przeprowadza nas przez najtrudniejsze sytuacje, przez takie, przez które rodzice by nas nie przeprowadzili – mówił metropolita wskazując w tym kontekście na wydarzenia na Golgocie – śmierć Jezusa wydaje się czymś przerażającym, tymczasem to wskazanie na Maryję z krzyża kładzie akcent na spełnienie Bożej obietnicy, dzięki Niej wydarza się zbawienie. – My widzimy śmierć na Golgocie. A z Maryją widzimy narodziny nowej ludzkości – Kościoła – dodawał kardynał.
Zwrócił uwagę na odwracanie porządku w Bożej logice. – To, co wszyscy myślą, że nas zabija, nam daje życie. To, co wszyscy czytają jako dramat, my widzimy jako spełnienie Bożych pragnień. To, co się wydaje absolutnie gorzkie, staje się słodkie – mówił metropolita zaznaczając, że dzieje się to w takiej relacji z Maryją, gdy Ona czyni uczniami i uczennicami Słowa. Dodał, że ta prawda jest też ukryta w obrazie Matki Bożej Bolesnej – przebitej siedmioma mieczami. Zauważył, że w Biblii miecz jest symbolem Słowa Bożego. – Maryja jest siedem razy przeniknięta mieczem, nie tylko dlatego, że siedem razy spotkało ją coś trudnego. Siedem to jest pełnia w Biblii. Ona jest w pełni poddana Słowu Boga, które jest jak miecz – wyjaśniał kardynał i dodał, że Maryja nie ze względu na swoje cierpienie jest Matką w porządku wiary, ale dlatego, że wtedy, kiedy cierpiała, to przechodziła przez to doświadczenie z pomocą Słowa. – Świętymi są ci, którzy w cierpieniu przechodzą je dzięki posłuszeństwu Słowu Boga. To Słowo zmienia w naszym życiu wszystko – czyta to, co gorzkie jako słodkie. Jak to się działo w życiu Maryi, tak się będzie dziać w życiu każdego jej dziecka – w waszym i moim życiu – zakończył.
Na zakończenie Mszy św. w konkatedrze zostały pobłogosławione witraże. Kard. Grzegorzowi Rysiowi za przewodniczenie uroczystościom odpustowym i wygłoszone słowo podziękował ordynariusz diecezji spiskiej bp FrantišekTrstenský. Przekazał w prezencie metropolicie krakowskiemu jubileuszowe Pismo Święte, bo jego diecezja obchodzi w tym roku 250-lecie istnienia.
W liturgii w Popradzie wzięli też udział przedstawiciele Rycerzy Jana Pawła II z Ludźmierza.