STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / MIARĄ CHRZEŚCIJAŃSTWA JEST WRAŻLIWOŚĆ NA NAJUBOŻSZYCH, CHORYCH I CIERPIĄCYCH

Miarą chrześcijaństwa jest wrażliwość na najuboższych, chorych i cierpiących

Społeczeństwo się starzeje i odpowiedź na to wyzwanie staje się coraz pilniejszą potrzebą. Wspólnoty parafialne nie mogą przyglądać się temu bezczynnie, bo miarą chrześcijaństwa jest wrażliwość na najuboższych, chorych i cierpiących. Z tego obowiązku niesienia Ewangelii miłosierdzia nikt i nic nie może nas zwolnić - mówił kardynał Stanisław Dziwisz podczas konferencji „U źródeł ruchu hospicyjnego w Polsce – kluczowe postacie u progu powstania hospicjum”.

Miarą chrześcijaństwa jest wrażliwość na najuboższych, chorych i cierpiących

Na początku swojego wystąpienia kardynał podziękował za zaproszenie do udziału w konferencji i przyznał, że jej tematyka jest mu bliska. Przypomniał, że u progu początków ruchu hospicyjnego w Polsce stoją święci Jan Paweł II i Hanna Chrzanowska. Ich spotkanie zaowocowało powstaniem pielęgniarskich zespołów parafialnych.

Kardynał powiedział, że wiele zawdzięcza Hannie Chrzanowskiej, którą pamięta z czasów seminaryjnych jako osobę zarażającą dobrem. – Prowadziła nas do biednych, zapomnianych i cierpiących ludzi, którzy potrzebowali nie tylko fachowej pielęgniarskiej opieki, ale również wsparcia duchowego. (…) Hanna te potrzeby dostrzegała i z wielką wrażliwością odpowiadała na nie, angażując wiele środowisk, w tym również kleryków – stwierdził. Zauważył, że Karol Wojtyła bardzo dobrze rozumiał się z Hanną Chrzanowską, miał do niej zaufanie, doceniał jej wiedzę, kompetencje i doświadczenie. – Sam przywiązywał wielką wagę do odwiedzin chorych podczas wizytacji duszpasterskich. Widząc, w jakich warunkach żyją, nierzadko wspierał ich materialnie, przekazywał też Hannie Chrzanowskiej informacje o tym, że ktoś potrzebuje pomocy medycznej – powiedział.

Przyznał, że współcześnie również jest wielu chorych, bezradnych i cierpiących, dlatego są potrzebni ludzie, którzy niosą ulgę w bólu, samotności, strachu. – Potrzebni są ludzie wielkiego serca, potrafiący towarzyszyć samotnym, ale także wspierać rodziny wyczerpane opieką nad bliską osobą, która jest złożona chorobą i niemocą – stwierdził. Zauważył, że społeczeństwo się starzeje, a wspólnoty parafialne powinny być wrażliwe na najuboższych, chorych i cierpiących.

Na zakończenie kardynał życzył zebranym, by postawa św. Jana Pawła II i św. Hanny Chrzanowskiej zapaliła serca ludzi do niesienia bliźnim bezinteresownej pomocy. Wyraził także swą wdzięczność tym, którzy pomagają chorym i umierającym, zwłaszcza dyrektor Jolancie Stokłosie, lekarzom, pielęgniarkom, wszystkim wrażliwym na cierpienie i tym, którzy wspierają hospicjum.

Konferencja „U źródeł ruchu hospicyjnego w Polsce – kluczowe postacie u progu powstania hospicjum” została zorganizowana 26 września 2019 roku przez Towarzystwo Przyjaciół Chorych Hospicjum im. św. Łazarza w Krakowie. W ramach tego wydarzenia kardynał Stanisław Dziwisz wygłosił słowo wprowadzające.

 

Justyna Tyrka | BP Archidiecezji Krakowskiej

ZOBACZ TAKŻE