W 2026 roku przypada 120. rocznica urodzin Romana Brandstaettera. Z tej okazji w Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie odbyła się konferencja naukowa poświęcona jego biografii i wielokulturowemu dziedzictwu. W otwarciu wydarzenia uczestniczył kard. Grzegorz Ryś, który podzielił się osobistymi wspomnieniami związanymi z twórczością Brandstaettera i zwrócił uwagę na szczególne miejsce Biblii w życiu pisarza.
Konferencję rozpoczął dr Paweł Plichta, który przypomniał, że wydarzenie wpisuje się w obchody 120. rocznicy urodzin Romana Brandstaettera – poety, pisarza, dramaturga i tłumacza. Zaznaczył, że pierwsza konferencja odbyła się 23 stycznia w Tarnowie, gdzie zainaugurowano Rok Romana Brandstaettera. Wskazał również na związki pisarza z Krakowem, w którym studiował, mieszkał i publikował swoje pierwsze utwory. Przedstawił program wydarzeń, obejmujący sesję naukową, spotkanie z autorem książki „Ukryte przypadki Romana Brandstaettera” Janem Grzegorczykiem w Klubie Pod Jaszczurami oraz odsłonięcie tabliczki upamiętniającej pisarza na jednej z krakowskich ławek.
Następnie głos zabrał kard. Grzegorz Ryś, który zaznaczył, że należy do osób, które chętnie czytały i nadal czytają dzieła Romana Brandstaettera. Swoje wystąpienie kardynał oparł na dwóch refleksjach dotyczących pisarza.
Metropolita krakowski zauważył, że gdyby Roman Brandstaetter był obecny na konferencji, prawdopodobnie nie chciałby, aby uczestnicy rozmawiali o nim samym. – Z całą pewnością chciałby, żebyśmy rozmawiali o Biblii – podkreślił. Przypomniał, że pisarz nazywał Biblię swoją ojczyzną i własną ziemią, którą określał jako ziemię polską, galilejską i franciszkańską. Kardynał zwrócił szczególną uwagę na kolejność tych określeń oraz znaczenie, jakie Pismo Święte miało w życiu Brandstaettera. – Jeśli Biblia dla niego była ziemią polską, to dlatego, że w jego życiu pełniła funkcję elementarza. On się w Biblii wszystkiego uczył, co w życiu jest elementarne – wyjaśnił kard. Grzegorz Ryś.
Zauważył, że Pismo Święte było dla Romana Brandstaettera nie tylko źródłem wiary, ale także podstawą poznawania języka i rozumienia rzeczywistości. Pisarz uczył się z niej słów, a następnie odkrywał znaczenie tego, co się w nich kryje. Metropolita przypomniał, że sam Brandstaetter wskazywał, że Biblia uczyła go wierzyć, oceniać i kierować się rozsądkiem.
– Biblia uczyła go wszystkiego. Nie wiem, jak Państwu, ale mnie się marzy takie pokolenie ludzi, dla których Biblia będzie w życiu pełnić funkcję elementarza. Ludzie, którzy się na Biblii będą uczyć życia, kultury, języka, wartości – mówił kardynał.
Metropolita krakowski podzielił się również osobistym wspomnieniem pierwszego spotkania z twórczością Brandstaettera. Była nim lektura jego przekładu Ewangelii św. Jana, którą przeczytał jako kleryk pierwszego roku seminarium. – Zdumiewało mnie to, ile rzeczy w tym tekście zauważa poeta, ale wierzący człowiek, świecki człowiek, których nie zauważają autorzy oficjalnych przekładów, komentatorzy słowa – wspominał.
Kard. Grzegorz Ryś przywołał także postać śp. ks. prof. Jerzego Chmiela, jednego z wykładowców, którzy uczyli go Biblii w seminarium. Wspominał jego wyjątkową znajomość i wyczucie tekstu biblijnego. Podczas pierwszego wykładu profesor przeczytał alumnom „Testament” Romana Brandstaettera. – Ten jego niesamowity tekst o tym, że Biblię będziesz czytał zawsze. I że na końcu będziesz wiedział, że wszystkie inne książki są tylko nieudolnym komentarzem do tej jednej księgi – przypomniał kardynał. – To mam ciągle w oczach. Starego profesora, bardzo wykształconego, kompetentnego, który, jednak jeśli szuka klucza do Biblii, to wybiera „Testament” Brandstaettera – dodał metropolita krakowski.
Druga refleksja kardynała dotyczyła wspomnień o pisarzu zapisanych przez o. Jana Górę. Przywołał wydarzenie sprzed około 40 lat, kiedy Brandstaetter przyjechał do Krakowa na swój jubileusz na zaproszenie kard. Franciszka Macharskiego.
Jak wspominał o. Jan Góra, pisarz przez dwa dni powtarzał jedno zdanie: „To jest dla mnie jeden wielki cmentarz”. Metropolita wyjaśnił, że Brandstaetter postrzegał wówczas Kraków jako miejsce, w którym nie pozostał już nikt z jego bliskich. – Dla niego chodzenie po Krakowie to było chodzenie po cmentarzu, w takim poczuciu: „nie mam tu już nikogo, wszyscy moi bliscy odeszli” – zauważył kard. Grzegorz Ryś. – Przy całym swoim geniuszu poeta jednak raczył się mylić. Bo patrzę po tej sali i widzę jednak grono żyjących krewnych Brandstaettera, co mnie bardzo cieszy – stwierdził.
Na zakończenie swojego wystąpienia metropolita krakowski podziękował Janowi Grzegorczykowi za nową książkę poświęconą pisarzowi. Wyraził przekonanie, że publikacja przyczyni się nie tylko do przypomnienia jego osoby, ale przede wszystkim tego, co stanowiło istotę jego życia i twórczości. – Jestem przekonany, że ona posłuży przypomnieniu tej osoby, a jeszcze bardziej przypomnieniu tego, czym on żył i po co żył, dlaczego pracował i służył. To znaczy właśnie tej Biblii, która może być dla nas wszystkich ziemią i ojczyzną – podsumował kardynał.
Po wystąpieniu kard. Grzegorza Rysia uczestników powitał prof. Piotr Bajor, dziekan Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. W imieniu rektora uczleni prof. Piotra Jedynaka przekazał pozdrowienia i życzenia owocnych obrad. Zwrócił uwagę na interdyscyplinarny charakter konferencji, znaczenie badań nad dziedzictwem kulturowym oraz współpracę uczelni z partnerami zewnętrznymi. Podziękował również organizatorom za przygotowanie wydarzenia.
Następnie głos zabrał prof. Franciszek Czech, dyrektor Instytutu Studiów Międzykulturowych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wskazał na aktualność twórczości Brandstaettera, odwołując się między innymi do jego interpretacji postaci Odyseusza. Zwrócił uwagę na międzykulturowy wymiar biografii i dorobku pisarza, określanego jako „hebrajski Europejczyk”.
Kolejnym mówcą był Jan Grzegorczyk, autor książki „Ukryte przypadki Romana Brandstaettera”. Przedstawił on mniej znane wątki biografii pisarza, dotyczące między innymi młodości, doświadczeń wojennych, relacji z judaizmem i chrześcijaństwem, chrztu oraz okoliczności powstawania „Jezusa z Nazarethu”. Zwrócił uwagę na wewnętrzne rozdarcie pisarza oraz jego przywiązanie do polskiej i żydowskiej tożsamości.
Konferencję zorganizował Instytut Studiów Międzykulturowych Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego we współpracy z Krakowskim Biurem Festiwalowym oraz Sekcją Studiów nad Dziedzictwem i Pamięcią Kulturową Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Wydarzenie odbyło się pod patronatem honorowym rektora UJ prof. Piotra Jedynaka oraz prezydentów Krakowa i Poznania.