STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ W OSIECZANACH: NAWRÓCENIE ŚWIATA ZALEŻY OD TEGO, CZY POTRAFIMY ŻYĆ W KOŚCIELE JAK SIOSTRY I BRACIA

Kard. Grzegorz Ryś w Osieczanach: Nawrócenie świata zależy od tego, czy potrafimy żyć w Kościele jak siostry i bracia

– Nawrócenie świata zależy od tego, czy będziemy tworzyć rzeczywiste, braterskie wspólnoty w Kościele. Bardzo dużo od tego zależy, czy potrafimy w Kościele żyć jak siostry i bracia – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. z udzieleniem sakramentu bierzmowania w parafii św. Wojciecha w Osieczanach. Metropolita krakowski wskazywał młodzieży, że dojrzała wiara realizuje się w relacji, wspólnocie i bezinteresownym darze z siebie.




Na początku Mszy św. rodzice poprosili kard. Grzegorza Rysia o udzielenie ich dzieciom sakramentu bierzmowania. Przypomnieli, że kilkanaście lat wcześniej przynieśli je do Kościoła, prosząc o dar chrztu świętego, a następnie podjęli obowiązek przekazywania wiary i chrześcijańskiego wychowania. Wyrazili także pragnienie, by Duch Święty umocnił młodych w wierze, obdarzył ich mądrością i odwagą do świadczenia o Chrystusie w codziennym życiu. 

Kardynał nawiązał do Modlitwy Arcykapłańskiej Jezusa. Zwrócił uwagę, że Chrystus modli się w niej nie tylko za apostołów, ale również za wszystkich wierzących. – Ile razy otwieram siedemnasty rozdział Ewangelii Jana i czytam ten tekst, jestem wewnętrznie poruszony samym tym faktem, że Jezus się za mnie modlił. Ostatnia rzecz, jaką mógł zrobić jeszcze jako wolny człowiek, to modlił się za mnie i za ciebie przyjacielu, za każdą i każdego z nas – podkreślił, zwracając się do młodych. 

Metropolita krakowski zaznaczył, że Jezus prosi Ojca przede wszystkim o jedność swoich uczniów. – Najpierw prosi o to, by między nami były takie relacje, jakie są między Nim a Ojcem: „Aby stanowili jedno, jak Ty Ojcze we Mnie, a Ja w Tobie”. Jezus mówi: patrzcie na to, co Mnie łączy z Ojcem, bo to jest dokładnie to, czego chcę dla was – wskazywał. Dodał, że chrześcijanie wierzą w Boga, który jest trójcą osób: Ojcem, Synem i Duchem Świętym. – To znaczy, że Bóg sam w sobie jest relacją osób, sam w sobie nie potrafi żyć inaczej, jak tylko dla drugiego – mówił kardynał. – Człowiek nie może być w pełni sobą, jeśli nie żyje dla drugiego. Nas tak naprawdę ludźmi czyni dopiero to, że jesteśmy dla innych – dodał.  

Odwołując się do nauczania Soboru Watykańskiego II, kardynał przypomniał, że człowiek jest jedynym stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego. Taki człowiek nie może się nigdy w życiu spełnić inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie – Chcesz być kimś? Dobrze. Chcesz nie być byle jaki? Bardzo dobrze. Masz być kimś. Masz osiągnąć w życiu coś. Masz być wielki. Ale nie osiągniesz tego, jeśli będziesz tylko na sobie skoncentrowany. Nie osiągniesz tego inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie dla innych – dodał.  

Kard. Grzegorz Ryś zauważył, że współczesny człowiek coraz częściej ucieka od relacji i wspólnoty. – Człowiekowi ciągle się wydaje, że zostaje kimś, bo jest od kogoś lepszy. To jest bzdura, bo kimś jesteś dopiero wtedy, kiedy jesteś w relacji z innymi, ale w relacji, która jest miłością – podkreślił.  

Rozważając końcowe słowa modlitwy Jezusa, metropolita krakowski zatrzymał się nad imieniem Boga objawionym przez Chrystusa. – Jest jedno imię, które Jezus objawił: Ojciec –To relacje, które zadaje nam Ojciec czynią nas ludźmi – dodał, prosząc młodych, by szczególnie zapamiętali te słowa.  

Kardynał podkreślił również, że od jedności chrześcijan zależy los świata. Przyznał, że wszyscy mówią o kryzysie wiary i o tym, że świat staje się pogański. – Jaki jest powód tego, że świat nie wierzy? I co by się musiało stać, żeby świat zaczął wierzyć? Co by się musiało stać? Świat by musiał zobaczyć, że chrześcijanie tworzą rzeczywistą wspólnotę, że ci, co wierzą w Jezusa, są w taki sposób jedno, jak On z Ojcem i z Duchem Świętym. Że są tak konkretną, realną, rzeczywistą wspólnotą – mówił.  

Przypominał, że pierwszy Kościół był rzeczywistą wspólnotą miłości. – Nawrócenie świata zależy od tego, czy my będziemy tworzyć rzeczywiste, braterskie wspólnoty w Kościele. Bardzo dużo od tego zależy, czy my potrafimy w Kościele żyć jak siostry i bracia – podkreślił na zakończenie. 

Przed błogosławieństwem przedstawiciele młodzieży bierzmowanej podziękowali kard. Grzegorzowi Rysiowi za udzielenie sakramentu bierzmowania, modlitwę i słowo umacniające wiarę. Zapewnili także o gotowości do odważnego wyznawania wiary w codziennym życiu. 

Proboszcz parafii św. Wojciecha w Osieczanach, ks. Paweł Palej, dziękował metropolicie krakowskiemu za obecność i przewodniczenie liturgii. Podkreślił również swoją wdzięczność za wiarę młodych ludzi. – Jestem zbudowany przede wszystkim ich wiarą – mówił proboszcz. Zachęcił także młodzież do udziału w kolejnych spotkaniach po bierzmowaniu i podkreślił, że parafia ma być dla nich miejscem, za które będą współodpowiedzialni. 

Kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że bierzmowanie nie jest zakończeniem drogi wiary, ale jej początkiem. – Sakrament bierzmowania jest jednym z trzech sakramentów inicjacji. To znaczy początku. Od niego się dopiero wszystko zaczyna. Dzisiaj się nic nie kończy, tylko wszystko się zaczyna – podkreślił metropolita krakowski, popierając zaproszenie proboszcza do dalszych spotkań formacyjnych. 

Bierzmowanie w parafii św. Wojciecha w Osieczanach 16.05.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej 
ZOBACZ TAKŻE