– Podstawowe pytanie wobec każdego z nas jest jedno: Czy w tym, co robię – kocham? Czy kocham ludzi, gdy wychodzę na ambonę? Czy kocham ludzi, gdy siedzę w konfesjonale? Czy kocham ludzi, gdy sprawuję Eucharystię? – pytał ks. Mateusz Hosaja podczas Mszy św. sprawowanej w katedrze na Wawelu z udziałem księży przeżywających 10. rocznicę święceń kapłańskich.
Na początku liturgii przedstawiciel rocznika, ks. Wojciech Baran, przypomniał moment święceń kapłańskich sprzed 10 lat. Kapłan wyraził wdzięczność za obecność formatorów oraz przełożonych seminaryjnych i wskazał na kontekst święta Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana.
W homilii ks. Mateusz Hosaja podkreślił, że kapłaństwo jest darem otrzymanym dla ludzi i wezwaniem do uczestnictwa w misji Chrystusa. Zwrócił uwagę, że kapłan nie jest posłany do samego siebie, ale do wspólnoty, której ma służyć całym swoim życiem.
Duszpasterz wskazał, że miarą kapłaństwa nie są jedynie zewnętrzne działania czy liczba wykonanych obowiązków, ale miłość. – Podstawowe pytanie wobec każdego z nas jest jedno: Czy w tym, co robię – kocham? Czy kocham ludzi, gdy wychodzę na ambonę? Czy kocham ludzi, gdy siedzę w konfesjonale? Czy kocham ludzi, gdy sprawuję Eucharystię? – pytał. Zachęcał obecnych na Eucharystii księży, by zatrzymywali się przy konkretnym człowieku i dostrzegali jego historię. Mówił o potrzebie wrażliwości na ubogich, bezdomnych i cierpiących. – Człowiek, którego spotykam, ma imię. I jego bezdomność ma imię – podkreślił.
W dalszej części ks. Mateusz Hosaja mówił o potrzebie pokory i prawdy o sobie. Przypomniał, że kapłan powinien umieć spojrzeć na siebie oczami Jezusa. – Patrzeć w pokorze na siebie, to patrzeć na siebie Jego oczami. Wypowiedzieć Bogu „przepraszam” za to, co mi nie wyszło i gdzie szukałem swojej woli – zaznaczył.
Zachęcał także kapłanów, by rozwijali swoje pasje i dbali o ludzką równowagę, nie tracąc jednak z oczu najważniejszego celu posługi. – Życie jest nam dane. My jako księża mamy prawo i czas do tego, by je spędzać na naszych pasjach – mówił. – Nie możemy zapomnieć, że na pierwszym miejscu jesteśmy dla ludzi – dodał. – Stańmy dzisiaj przed Chrystusem z tym naszym „Oto jestem”. Stańmy, by na nowo rozpalić w nas charyzmat – podkreślił.
Kaznodzieja przestrzegał przed kapłaństwem przeżywanym w lęku, schemacie i ucieczce od siebie. Wskazywał, że świadectwo księdza powinno wyrażać się w jednakowej postawie wobec każdego człowieka.
Wspomniał również, że przez 10 lat zebranym przybyło doświadczenia. Zachęcił, by w przypadku niepokoju poszukać drogi rozwoju lub kierownika duchowego. – Dzisiejszy świat potrzebuje Was takimi, jakimi jesteście – zaznaczył.
Na zakończenie homilii ks. Mateusz Hosaja zachęcił duszpasterzy do wzajemnego wspierania się, realizowania pasji oraz przeżywania kapłaństwa w sposób piękny i radosny.
– Skoro Jezus nas wybrał do takiej przygody, prośmy Pana, byśmy potrafili iść razem i nieść Ewangelię, która zbawi świat – powiedział przed błogosławieństwem ks. Hosaja.