STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ NA ROZPOCZĘCIE 46. PIESZEJ PIELGRZYMKI KRAKOWSKIEJ NA JASNĄ GÓRĘ: W PIELGRZYMCE NAJCENNIEJSZA JEST MOC SŁOWA, KTÓRA ZMIENIA LUDZI

Kard. Grzegorz Ryś na rozpoczęcie 46. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę: W pielgrzymce najcenniejsza jest moc Słowa, która zmienia ludzi

– Najważniejsze na pielgrzymce to jest spotykać się ze Słowem i pozwolić Słowu Boga pracować we mnie – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. na wawelskim wzgórzu na rozpoczęcie 46. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę.



Po pozdrowieniu „Pokój z wami” kard. Grzegorz Ryś stwierdził, że jest ono też pragnieniem. – Pragniemy pokoju dla całego świata. Myślę, że to powinna być jedna z najważniejszych intencji naszego pielgrzymowania. Chcemy, żeby z całą mocą objawił się Pan Jezus, który jest Księciem pokoju, i żeby przemieniał ludzkie serca, dzisiaj tak łatwo ulegające pokusie wojny, przemocy, siły – apelował o wielką modlitwę o pokój i jedność Kościoła. Zauważył, że znakiem pokoju i jedności jest międzynarodowa społeczność Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę. W tym kontekście pozdrowił grupę włoskiej młodzieży, a także zwrócił się po angielsku do przedstawicieli wszystkich innych narodowości. Podziękował organizatorom, służbom i sponsorom pielgrzymki. – Dziękuję państwu za Wasze serce, za Waszą otwartość. Będziemy Was nieść w swojej modlitwie na Jasną Górę – zapewnił.

W czasie homilii metropolita krakowski przyznał, że dręczyło go pytanie, po co Pan Jezus dokonał wobec swoich uczniów przemienienia na Górze Tabor, którego oni ani nie rozumieli, ani nie mogli o nim mówić. Kardynał zrozumiał sens tego wydarzenia, gdy przypomniał sobie, że św. Jan Paweł II zaliczył je do różańcowych tajemnic światła. – To jest wydarzenie, które daje światło. (…) Na drogę potrzebujemy światła i jest światło. To jest wydarzenie, które nam rzuca światło na to, kim jest Jezus – mówił metropolita, zaznaczając, że nie ma ważniejszego pytania dla człowieka od tego, kim w jego życiu jest Jezus, w jakiej mierze Go zna jako Syna Bożego, który jest w jego życiu Panem i Bogiem.

Kardynał zauważył, że Przemienienie Pańskie rzuca też światło na człowieka – na to, kim każda i każdy z nas jest i ma się coraz bardziej stawać. – To zdanie, które Bóg Ojciec mówi o Jezusie: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”, każda i każdy z Was może dziś usłyszeć jako skierowane do siebie – zaznaczył. W tym kontekście poprosił, żeby pielgrzymi zwrócili się do siebie w parach i ogłosili nawzajem tę prawdę.

Metropolita przypomniał, że za dwa miesiące przypada osiemsetna rocznica śmierci św. Franciszka z Asyżu, wśród którego „Napomnień” jedno brzmi: „Przypatrz się człowieku, w jakiej godności ustanowił Cię Bóg, bo stworzył Cię na obraz i podobieństwo swojego umiłowanego Syna”. Kardynał zwrócił uwagę, że słowo „godność” Franciszek oddał łacińskim słowem „excellentia”. – Największym źródłem godności człowieka jest to, że nosi w sobie obraz jedynego Bożego Syna. (…) Nosisz w sobie życie Boga – mówił metropolita krakowski. Dodał, że Franciszek zwrócił uwagę, że człowiek jest najdoskonalszym ze wszystkich stworzeń, ale wszystkie inne stworzenia służą Bogu lepiej niż on, bo ta niesłychana godność jest w człowieku zakryta.

– My potrzebujemy tajemnicy przemienienia, bo wszyscy potrzebujemy, żeby w nas tę Bożą godność odsłonić. Tak, jak Jezus na Taborze przez chwilę odsłonił swoją godność Syna Bożego, żeby mogli ją zobaczyć jego uczniowie, tak samo my potrzebujemy, żeby ta godność była w nas odsłonięta – mówił kardynał, zaznaczając, że człowiek potrzebuje tego bardziej, bo pozasłaniał swoją godność grzechami, głupimi decyzjami czy złymi wyborami w życiu. – Nikt z nas nie jest w stanie jej wyszarpać. Nie jesteśmy w stanie jej sami nawet się wyrzec i stracić. Ale jesteśmy w stanie, i dobrze to robimy, zakryć ją na wiele sposobów, przywalić grzechami, nałogami, głupotami, wszystkim, co się tylko da – dodawał.

Podkreślił, że pielgrzymka jest po to, żeby dokonało się przemienienie. – Pozwólcie Bogu odsłonić w Was tę godność Bożej Córki i Bożego Syna – apelował kardynał, zaznaczając, że każdy wróci z pielgrzymki inny, „przeżyje przemienienie, odsłonięcie tego, co boskie”.

Jak to się może stać? Metropolita stwierdził, że tak jak w przypadku Jezusa, czyli w spotkaniu z Mojżeszem i Eliaszem – prawem i prorokami, czyli Słowem Boga. – Najważniejsze na pielgrzymce to jest spotykać się ze Słowem i pozwolić Słowu Boga pracować we mnie. Niech we mnie pracuje. Niech się okaże mocne. Niech się na mnie wypełni – mówił kard. Grzegorz Ryś, podkreślając, że przemienia poddanie się Słowu.

Na koniec przypomniał, że od wielu lat chodzi na pielgrzymki i największą zachętą do tego jest to, że pielgrzymka z roku na rok coraz bardziej staje się rekolekcjami. – Ludzie chcą słuchać Słowa, poddają się Słowu, które ich nawraca, które ich zmienia, które ich prowadzi do spowiedzi, które po latach prowadzi ich do Eucharystii, które prowadzi ich do drugiego, żeby mu powiedzieć „przepraszam” albo „wybaczam”. To jest to, co jest w pielgrzymce najcenniejsze – moc Słowa, która zmienia ludzi – mówił metropolita krakowski, życząc pielgrzymom takiego doświadczenia przemienienia, odsłonięcia dzięki Słowu, które jest mocne.

Przed błogosławieństwem kardynał zapowiedział, że przejdzie z pierwszym członem do Kościoła Mariackiego, poczeka na drugi i z nim wyruszy na pielgrzymi szlak. Zaapelował jeszcze do wszystkich, by pamiętali o nakryciach głowy i piciu wody.

Rozpoczęcie 46. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę 06.08.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE