– Nie chce się mieć Boga jako największej wartości, jako najistotniejszego fundamentalnego punktu odniesienia do tworzenia prawa, do budowania autentycznej wolności – mówił abp Marek Jędraszewski, apelując, by Bóg zajmował pierwsze miejsce w życiu osobistym i społecznym. Metropolita krakowski senior przewodniczył sumie parafialnej w kaplicy na Bobolówce w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.
Na początku Mszy św. proboszcz, ks. Tomasz Sieradzki powitał abp. Marka Jędraszewskiego w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie i przypomniał, że wczoraj przewodniczył on tam V Narodowej Modlitwie za Ojczyznę.
W czasie homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę na czytanie z Księgi Mądrości, które pokazuje, że władza i potęga Boga nie polega na przemocy, ale na litości nad ludźmi. Zaznaczył, że prawda o Bogu miłosiernym w pełni wybrzmiała wtedy, kiedy przyszedł na świat Jezus Chrystus. – Zesłał swego Syna, bo nas ukochał. Posłał swego Syna, aby okazać pełnię człowieczeństwa, do którego wszyscy jako dzieci Boże zostaliśmy powołani – mówił metropolita krakowski senior.
Przywołał też przypowieść o chwaście, zauważając, że miłosierny Bóg nie każe od razu wyrywać złego plonu, ale pozwala mu rosnąć do żniwa, co znaczy, że daje człowiekowi czas na refleksję, na nawrócenie, na powrót. Arcybiskup przypomniał też naukę Jezusa o tym, jak jego uczniowie powinni się modlić. – Obdarzaj nas tym, co niezbędne do życia – daj nam chleb codzienny. Ale obdarzaj nas tym, co jest niezmiernie ważne, byśmy mogli czuć się Twoimi dziećmi, a równocześnie braćmi, siostrami, wszystkich innych ludzi – przebacz nam nasze grzechy, bo jesteśmy winni wobec Ciebie – mówił metropolita senior. – Ratuj nas zawsze jako Dobry Ojciec, a przede wszystkim nas zbaw od złego, od tego wszelkiego zła, które dotyka nas w naszej codzienności, a przede wszystkim nas zbaw od tego, co może grozić wiecznym potępieniem, bo Ty jesteś naszym Ojcem – dodawał, podkreślając, że to jest najbardziej głęboka treść tego, co głosi Kościół w imieniu Chrystusa.
Abp Marek Jędraszewski przypomniał też czwartą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1991 roku, kiedy ojczyzna „zerwała swoje komunistyczne okowy”. Ojciec Święty omawiał w poszczególnych miastach kolejne przykazania Dekalogu. Rozpoczął w Koszalinie od pierwszego: „Jam jest Pan Bóg Twój. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”, na którym budują wszystkie inne i z którego wynikają. W tym kontekście metropolita senior przywołał słynną myśl św. Augustyna, że „jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu”. – Papież 35 lat temu głosił polskiemu narodowi: Budujcie swój ład, swoje życie – osobiste, małżeńskie, rodzinne, społeczne, państwowe – uznając Pana Boga jako najwyższą wartość, jako swego Ojca, który kocha wszystkich, jako tego, który chce każdą i każdego obdarzać szczęśliwością swoją na wieki całe – mówił arcybiskup, zaznaczając, że już wtedy Ojciec Święty spotykał się nie tylko z entuzjazmem, ale też oporem Polaków.
Metropolita senior przywołał też postać Wincentego Pola – działacza i nauczyciela akademickiego, który w połowie XIX wieku wziął grupkę swoich studentów na wycieczkę w Tatry do Doliny Kościeliskiej, gdzie na pamiątkę swojego pobytu umieścili krzyż z napisem „I nic nad Boga”. Gdy dowiedziały się o tym władze austriackie, Wincenty Pol został zwolniony z pracy na uniwersytecie. Abp Marek Jędraszewski w tym kontekście zauważył, że dzisiaj w Polsce podobne postawy są ciągle żywe. – Nie chce się mieć Boga jako największej wartości, jako najistotniejszego fundamentalnego punktu odniesienia do tworzenia prawa, do budowania autentycznej wolności – mówił, zaznaczając, że kiedy chce się mieć pozwolenie na aborcję, eutanazję czy „quasi-małżeństwa związków LGBT”, to trzeba z życia osobistego i społecznego usunąć Boga, który się temu wszystkiemu przeciwstawia. Na koniec zwrócił uwagę, że na miejscu postawionego przez Wincentego Pola i jego studentów drewnianego krzyża stoi dziś żelazny krzyż z tym samym napisem: „I nic nad Boga”. Zachęcił, by każdy prosił Ducha Świętego, aby natchnął wszystkich „jak się modlić, jak myśleć i jak postępować, by Bóg był naprawdę pierwszy i ponad wszystkie inne rzeczy tego świata”.
Przed błogosławieństwem ks. Tomasz Sieradzki podziękował abp. Markowi Jędraszewskiego za obecność i modlitwę w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.