– Nie wystarczy wierzyć w Boga, który widzi człowieka. Trzeba jeszcze uczyć patrzeć się na człowieka Jego oczami, oczami Boga – mówił bp Damian Muskus OFM w czasie odpustu ku czci św. Bartłomieja Apostoła w Mogile.
Na początku Mszy św. przedstawiciel parafii powitał bp. Damiana Muskusa OFM. Proboszcz, o. Maciej Majdak OCist przypomniał natomiast, że tegoroczny odpust ku czci św. Bartłomieja Apostoła przypada w 75-lecie od decyzji ówczesnego metropolity krakowskiego, kard. Adama Stefana Sapiehy, który ponownie przekazał wspólnocie cysterskiej pod opiekę duszpasterską parafię mogilską.
Biskup, który przybył do Mogiły w zastępstwie kard. Grzegorza Rysia przekazał pozdrowienia od metropolity krakowskiego. – Bardzo się cieszę, że mogę w jego imieniu dzisiaj być razem z Wami i wspólnie modlić się za Waszą wspólnotę, Waszych duszpasterzy, a przede wszystkim dziękować Bogu za wielkiego patrona Waszej parafialnej wspólnoty – mówił bp Damian Muskus OFM.
W czasie homilii krakowski biskup pomocniczy zwrócił uwagę na słowa Natanaela o Jezusie: „Czyż może być coś dobrego z Nazaretu?”. Biskup zauważył, że wyrażają one nie tylko pewien sceptycyzm, ale także zawierają pewien sposób patrzenia na człowieka – wydajemy o nim opinię, zanim go poznamy. – Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej wiemy o innych, a coraz mniej ich znamy. Informacja zastępuje spotkanie. Opinia zastępuje poznanie. A przynależność do określonej grupy często staje się wystarczającym powodem, aby człowieka zaakceptować albo odrzucić – mówił biskup i przetransponował pytanie Natanaela na język współczesnego człowieka. – Mówimy: czy może być coś dobrego z Ukrainy? Czy może być coś dobrego z Rosji? Czy może być coś dobrego z Bliskiego Wschodu? Czy może być coś dobrego w gronie ludzi, którzy myślą inaczej niż my? Czy może być coś dobrego w gronie ludzi niewierzących? – stawiał szereg pytań biskup, podkreślając, że nie chodzi o to, aby udawać, że różnice między nami nie istnieją, nie wszystkie poglądy są równie prawdziwe i nie każda postawa zasługuje na aprobatę. Zaznaczył, że Ewangelia przed osądem człowieka stawia pytanie o jego poznanie. – Natanael widzi Nazaret, miejsce pochodzenia Jezusa. A Jezus widzi Natanaela. Natanael widzi pochodzenie Jezusa. A Jezus widzi osobę, dlatego mówi o nim: „oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu” – zauważył bp Damian Muskus OFM, dodając, że Bóg nie redukuje człowieka do jednego faktu z jego biografii, do jednej decyzji, jednego grzechu, jednej przynależności czy do jednego poglądu – zna całą prawdę o człowieku.
W tym kontekście zwrócił uwagę na słowa Jezusa do Natanaela: „Widziałem cię, zanim zawołał cię Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym”. Zaznaczył, że każdy ma taki swój figowiec, czyli przestrzeń życia, której inni nie znają, bardzo intymną. A gdy Chrystus mówi „widziałem cię”, to chce podkreślić, że życie człowieka nie jest dla niego anonimowe. – Zanim człowiek odważy spojrzeć się ku Bogu, Bóg już patrzy na człowieka, patrzy wcześniej. Zanim człowiek zacznie szukać Boga, jest już bardzo dobrze przez Boga znany– mówił biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej, podkreślając, że człowiek, który doświadcza takiego spojrzenia ze strony Boga, zaczyna inaczej także patrzeć na innych ludzi. Zwrócił uwagę, że to jedno z najważniejszych wyzwań dla chrześcijan. – Nie wystarczy wierzyć w Boga, który widzi człowieka. Trzeba jeszcze uczyć patrzeć się na człowieka Jego oczami, oczami Boga – stwierdził, zauważając, że jest to szczególnie trudne w świecie, który żywi się podziałem.
Zaznaczył, że Chrystus nie mówi, że wierzący ma zrezygnować z prawdy, albo że ma być obojętny wobec zła, ale wzywa, by różnica zdań nie przerodziła się w pogardę dla drugiego człowieka. – Możemy przecież sprzeciwiać się czyimś poglądom i nie odmawiać godności człowiekowi. Możemy pamiętać o krzywdach, które doznaliśmy, nie pielęgnując w sobie nienawiści. Możemy być głęboko zakorzenieni w swojej wierze, nie gardząc tym, który mojej wiary nie podziela – mówił biskup, dodając, że chrześcijaństwo polega na tym, że wierzący uczą się odróżniać zło od człowieka, który tego zła się dopuścił. W tym kontekście wskazał na słowa Filipa, który zachęcał Natanaela: „chodź i zobacz”, jakie są przeciwieństwem uprzedzeń. Zaznaczył, że takiej postawy potrzebuje dzisiaj Kościół. – Kościół ma być wspólnotą, która potrafi powiedzieć człowiekowi, niezależnie od tego, co on myśli, co czuje, w co wierzy: „Chodź i zobacz. Zobacz Chrystusa. Zobacz Ewangelię” – mówił bp Muskus, przypominając, że uprzedzenia Natanaela się posypały, gdy przyszedł i zobaczył Jezusa. Podkreślił, że wiara powinna nie tylko zmieniać przekonania wierzących, ale także ich sposób patrzenia na ludzi i na świat. – Abyśmy potrafili zobaczyć człowieka tam, gdzie świat podsuwa nam jedynie etykietę.Abyśmy potrafili zobaczyć dobro tam, gdzie łatwo dostrzec tylko błąd i zło. Abyśmy potrafili dostrzec możliwość spotkania tam, gdzie inni widzą już tylko podziały i gniew – wyliczał krakowski biskup pomocniczy, dodając, że chrześcijanie potrzebują spojrzenia na wzór Jezusa. – Spojrzenia, które potrafi rozpoznać prawdę, ale nie traci z oczu człowieka. Spojrzenia, które mówi: „widziałem cię” – podsumował, prosząc św. Bartłomieja, aby był nauczycielem takiego spojrzenia.
Przed błogosławieństwem proboszcz mogilskiej parafii, o. Maciej Majdak OCist podziękował bp. Damianowi Muskusowi OFM za przewodniczenie uroczystościom odpustowym, księżom koncelebransom, swoim współbraciom, siostrom zakonnym i parafianom. Odmówiono litanię do św. Bartłomieja Apostoła, a następnie wokół placu przed bazyliką przeszła procesja eucharystyczna, po której odśpiewano dziękczynne Te Deum. Na zakończenie można było też uczcić relikwie patrona mogilskiej parafii.