STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ DO MŁODYCH: W HARMONII ŚWIĄTYNI, SZKOŁY I DOMU CZŁOWIEK MOŻE W PEŁNI WZRASTAĆ

Kard. Grzegorz Ryś do młodych: W harmonii świątyni, szkoły i domu człowiek może w pełni wzrastać

Podczas jubileuszu 35-lecia Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego i 30-lecia Szkoły Podstawowej im. Świętej Rodziny z Nazaretu kard. Grzegorz Ryś mówił do młodych o podejmowaniu decyzji, wynikających z wewnętrznego przekonania, budowaniu osobistej relacji z Bogiem i wzrastaniu w posłuszeństwie.




Na początku Mszy św. dyrektor Katolickiego Centrum Edukacyjnego Caritas Archidiecezji Krakowskiej ks. Mateusz Szymczyk wyraził radość z obecności kard. Grzegorza Rysia we wspólnocie. – Nie witamy specjalnie, bo jest u siebie. Każde miejsce w diecezji jest miejscem, w którym biskup jest zawsze u siebie – mówił.

Podkreślił, że dla wielu obecnych Katolickie Centrum Edukacyjne jest miejscem, które traktują jak dom. – Bardzo się cieszymy, że także w tym miejscu, które dla wielu z nas tu obecnych jest tak naprawdę domem, ksiądz kardynał jest razem z nami – zaznaczył, prosząc metropolitę krakowskiego o przewodniczenie Eucharystii.

W homilii kardynał zaznaczył, że Ewangelia wskazuje ważne przestrzenie wzrostu Chrystusa: świątynię i dom. – Wiem, że szkoła jest dla was miejscem wzrostu, chwała Bogu. Ale nie traćcie też tych dwóch pozostałych miejsc, gdzie możecie rosnąć – mówił metropolita krakowski. – Dopiero w harmonii świątyni, szkoły i domu człowiek może normalnie wzrastać – dodał.

Odnosząc się do pierwszych zapisanych w Ewangelii słów Jezusa: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”, kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę na słowo „powinienem”. Jak wyjaśniał, nie oznacza ono nakazu przychodzącego z zewnątrz, ale wewnętrzne przekonanie i osobistą decyzję. – To „powinienem” nie wynika z tego, że ktoś Mu rozkazał. Nie wynika z tego, że wszyscy tak robią. Tylko: powinienem, bo mam do tego wewnętrzne przekonanie – podkreślił.

Kardynał zauważył, że dwunastoletni Jezus ma już głębokie przekonanie, że chce być w tym, co jest Boże. Zauważył, że Święta Rodzina przestrzegała zwyczajów. – Nie ma nic złego w zwyczajach, pod warunkiem że wychowują nas do naszych własnych, głębokich przekonań – zaznaczył.

Zwracając się do uczniów, pytał, jakie dobro podejmują już nie pod wpływem nakazu rodziców czy nauczycieli, ale z własnej decyzji. – Uczę się, bo chcę, nie dlatego, że muszę. Idę do świątyni, bo chcę, nie dlatego, że muszę – mówił. Wskazał także na relacje rodzinne, które z czasem również powinny wynikać z wewnętrznego pragnienia bycia z bliskimi, a nie z obowiązku.

Drugim słowem, na które zwrócił uwagę kardynał, było „mój”. Przypomniał, że Maryja i Józef nie zrozumieli słów Jezusa o tym, że powinien być w tym, co należy do Jego Ojca. – Nie zrozumieli tego, jak im opisał swoją relację z Bogiem. Ona była taka wyjątkowa, tak indywidualna, tak osobista, że nawet matka i ojciec nie mogli tego przeniknąć – mówił. Pytał młodych, czy ich własna relacja z Bogiem jest równie osobista.

– Możemy się umówić wszyscy, że Pan Bóg jest Ojcem. Ale: mój Ojciec. Tak jak mówimy czasem: mój Pan, mój przyjaciel, mój Zbawiciel – podkreślił metropolita krakowski. Zaznaczył, że osobista więź z Bogiem może być na tyle głęboka, że nawet najbliżsi nie są w stanie jej w pełni pojąć, a jedynie ją uszanować.

Trzecim słowem z Ewangelii, które kardynał zaproponował do przemyślenia, było określenie „poddany”. Przypomniał, że Jezus wrócił z Maryją i Józefem do Nazaretu i „był im poddany”. – Dlaczego mamy taki kłopot z tym słowem: poddany, posłuszny, podporządkowany? – pytał i zauważył, że będąc poddanym, Jezus wzrastał.

Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył przy tym odpowiedzialność osób sprawujących władzę – rodziców, nauczycieli, dyrektorów i przełożonych. – Czy ludzie, którzy są wam poddani, mają poczucie wzrastania? Mają poczucie, że się rozwijają? Czy mają poczucie, że są stłamszeni, zgnieceni, nic nie mogą, boją się oddychać? – pytał.

Metropolita krakowski podkreślił, że posłuszeństwo nie musi oznaczać zahamowania rozwoju. – Ewangelia mówi: rośniesz wtedy, kiedy się nauczysz być poddanym. Jest szansa wzrastać w posłuszeństwie – mówił. Przypomniał, że Jezus przez kolejne lata życia w Nazarecie pozostawał w relacji posłuszeństwa, a jednocześnie dojrzewał.

Kardynał przestrzegał także przed rozumieniem dojrzałości wyłącznie jako całkowitej niezależności. – Boję się ludzi, którzy nie potrafią żyć w zależności z innymi. Muszą być niezależni, muszą być „ponad”, muszą mieć głowę nad wszystkimi – mówił. Jak zaznaczył, życie polega na umiejętności odnajdywania się w różnych relacjach i zależnościach z innymi ludźmi.

Na zakończenie kard. Grzegorz Ryś zachęcił uczniów, by w czasie jubileuszowej radości wrócili do trzech słów zaczerpniętych z Ewangelii. – „Powinienem” – pierwsze słowo. „Mój” – drugie. I „poddany” – trzecie. W tej całej radości i imprezowaniu namawiam was jednak: znajdźcie trochę czasu, żeby te trzy słowa przemyśleć – mówił. – Nie dlatego, że ja tak chcę, tylko że taka była Ewangelia – zakończył.

Na zakończenie Mszy św. przedstawiciele uczniów podziękowali kard. Grzegorzowi Rysiowi za wspólną modlitwę i udział w jubileuszu szkoły. – Księże Kardynale, w imieniu całej społeczności szkolnej i zaproszonych gości z całego serca dziękujemy za wspólną modlitwę i udział w świętowaniu jubileuszu naszej szkoły. Twoja obecność w tym wyjątkowym dniu jest dla nas największym darem – mówili i podkreślili wdzięczność za wszystkie osoby, które były i są zaangażowane w ich edukację.

Podczas jubileuszowego spotkania przypomniano historię szkół oraz osoby, które przez lata tworzyły wspólnotę. W jubileuszu uczestniczyli przedstawiciele Kościoła, władz samorządowych i oświatowych, dyrektorzy katolickich placówek edukacyjnych, nauczyciele, rodzice oraz uczniowie. Wśród obecni byli m.in. kard. Grzegorz Ryś, ks. Łukasz Jachymiak, ks. Łukasz Ślusarczyk, ks. Krzysztof Wilk, ks. prof. Robert Tyrała – rektor Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie, a także ks. Bogdan Kordula, ks. Grzegorz Szewczyk i ks. Mariusz Słonina. W uroczystości wzięli również udział przedstawiciele władz miasta i kuratorium oświaty, samorządowcy, dyrektorzy szkół i przedszkoli katolickich oraz przedstawiciele Rady Rodziców.

Jacek Drabik, dyrektor Departamentu Edukacji Urzędu Miasta Krakowa, zaznaczył, że znaczenie jubileuszu kryje się przede wszystkim w ludziach i relacjach. – Dobra szkoła jest czymś więcej niż miejscem zdobywania wiedzy. Jest miejscem, które pomaga wam odkrywać, kim jesteście i kim chcecie się stać – mówił. Zwrócił także uwagę, że technologia może przekazywać informacje, ale nie zastąpi nauczyciela.

Maria Marzec, wizytator Kuratorium Oświaty, odczytała list Małopolskiego Kuratora Oświaty dr Gabrieli Olszowskiej. Podkreślono w nim, że szkoły im. Świętej Rodziny z Nazaretu łączą wysoki poziom nauczania z wychowaniem do wartości chrześcijańskich: prawdy, dobra, piękna, wolności, odpowiedzialności i służby drugiemu człowiekowi.

– Szkoła to nie są tylko mury i ściany, ale przede wszystkim ludzie, których łączą relacje, którzy wspólnie przeżywają smutki i radości codzienności, ucząc się wzajemnego szacunku i cierpliwości – powiedziała prowadząca na zakończenie.

Jubileusz 35-lecia Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego i 30-lecia Szkoły Podstawowej im. Świętej Rodziny z Nazaretu 18.09.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE