STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KARD. GRZEGORZ RYŚ PODCZAS KONSEKRACJI KOŚCIOŁA W PODSARNIU: BÓG PRAGNIE, BY LUDZIE TWORZYLI JEDNĄ RODZINĘ

Kard. Grzegorz Ryś podczas konsekracji kościoła w Podsarniu: Bóg pragnie, by ludzie tworzyli jedną rodzinę

- Tu ma być Boża rodzina. Ludzi narodzonych z Jezusa Chrystusa i z Kościoła. Takiej jedności Pan Bóg pragnie. Taką jedność nam zadaje – mówił kard. Grzegorz Ryś w Podsarniu, gdzie dokonał konsekracji kościoła pw. św. Jana Pawła II.




Na początku uroczystości przedstawiciele parafian powitali kard. Grzegorza Rysia i przypomnieli historię powstania parafii oraz budowy kościoła św. Jana Pawła II w Podsarniu.

Zwrócili uwagę, że przez około 400 lat mieszkańcy Podsarnia i Harkabuza należeli do parafii św. Marcina w Podwilku. Przełomowym momentem w staraniach o utworzenie nowej wspólnoty była wizytacja duszpasterska kard. Karola Wojtyły, który 24 czerwca 1970 roku przybył do Harkabuza i zdecydował, że należy ukończyć budowę tamtejszej kaplicy oraz rozpocząć w niej sprawowanie niedzielnych Mszy Świętych. W kolejnych latach kaplica służyła mieszkańcom Harkabuza, a regularne przyjazdy kapłanów z Podwilka rodziły wśród mieszkańców Podsarnia pragnienie budowy własnej świątyni.

Kolejnym ważnym momentem był rok 2000, kiedy rodzina Stefanii i Edwarda Siarków przekazała grunt pod budowę. W 2004 roku powołano Komitet Budowy Kaplicy, a w grudniu 2005 roku uzyskano stosowne pozwolenia. Kamień węgielny nowej świątyni poświęcił papież Benedykt XVI podczas Mszy św. na krakowskich Błoniach 28 maja 2006 roku.

Pierwszą Mszę św. odprawiono 30 lipca 2006 roku w budynku starej szkoły w Podsarniu, a miesiąc później rozpoczęto budowę kościoła. Dekret ustanawiający parafię został wydany 3 grudnia 2006 roku.

Zaznaczono, że budowa świątyni była możliwa dzięki zaangażowaniu parafian, darczyńców i dobrodziejów. 10 października 2010 roku kard. Stanisław Dziwisz sprawował w nowym kościele pierwszą Mszę św., poświęcił jego mury i wyposażenie oraz oddał świątynię pod opiekę Jana Pawła II. W kolejnych latach kontynuowano prace nad wystrojem i wyposażeniem kościoła, w tym wykonaniem ołtarzy, witraży, drogi krzyżowej, dzwonnicy i organów. – Teraz nasz kościół, z jego historią, z trudem, jaki włożyliśmy w jego wzniesienie i utrzymanie, oddajemy Kościołowi powszechnemu w ręce księdza kardynała i prosimy o jego uroczystą konsekrację – powiedzieli parafianie.

Na początku homilii kardynał podkreślił, że podczas liturgii Jezus przemawia nie tylko słowem, ale również znakami. – Wszystkie znaki mówią dzisiaj: nie patrzcie za wiele na ten kościół, patrzcie w siebie. Zapytajcie siebie, czy Jezusowi jest tak dobrze w Was jak w tej świątyni – mówił metropolita krakowski. Zaznaczył, że konsekracja kościoła jest jedną z najpiękniejszych liturgii, a wszystkie towarzyszące jej obrzędy nawiązują do sakramentu chrztu. – Jaki Kościół przez te dwadzieścia lat zbudowaliście w sobie i między sobą? – pytał zebranych.

Następnie metropolita krakowski zwrócił uwagę na obrzęd umieszczenia relikwii św. Jana Pawła II w ołtarzu. Przypomniał, że zwyczaj ten sięga starożytności, kiedy Eucharystię sprawowano na grobach męczenników. – Relikwie tych, którzy są złożeni w ołtarzu uczą nas przeżywania Eucharystii – zaznaczył. W tym kontekście podzielił się dwoma osobistymi wspomnieniami związanymi z papieżem.

Pierwsze dotyczyło pobytu Jana Pawła II w Zakopanem, kiedy Ojciec Święty przybył późnym wieczorem do Księżówki. Kardynał wspominał, że papież był wówczas skrajnie wyczerpany i potrzebował pomocy, by dostać się do budynku. Następnego dnia rano uczestnicy spotkania zobaczyli go jednak klęczącego przed ołtarzem w kaplicy. – Ktokolwiek z nas wchodził do tej kaplicy, widział papieża, który klęczał przed ołtarzem i się modlił. Dobrze ponad godzinę przygotowywał się do Eucharystii – wspominał metropolita krakowski.

Podkreślił, że przykład Jana Pawła II pokazuje, jak ważne jest przygotowanie do udziału we Mszy Świętej.  – Nie przychodzi się na Mszę św. z rozpędu. Nie przychodzi się na Mszę św. minutę przed dzwonkiem, bo potem, zanim się skupisz, to już będzie ofiarowanie – zauważył, przypominając, że papież wchodził w przeżywanie Eucharystii przez długą modlitwę.

Drugie wspomnienie dotyczyło Mszy św. sprawowanej przez Jana Pawła II w Watykanie około dwóch lat przed jego śmiercią. Kardynał opowiadał, że papież, zmagał się już z poważnymi ograniczeniami fizycznymi. Zwrócił uwagę, że dla uczestników tej Eucharystii było jasne, iż Ojciec Święty ofiarowuje Bogu nie tylko Ciało i Krew Chrystusa, ale również samego siebie. – Wszyscy wiedzieli, że ofiarowuje siebie. Że jest absolutny znak równości między kapłanem i ofiarą – mówił.

Odnosząc to doświadczenie do wiernych zgromadzonych w Podsarniu, kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że Eucharystia wymaga osobistego daru z siebie. – Coście przynieśli dzisiaj na tę Eucharystię? Cokolwiek byście nie przynieśli, jak nie przynosicie siebie, to przynosicie za mało – wskazał. – Na Mszy Świętej trzeba dać siebie. Nie składkę, nie dwie godziny, bo liturgia dzisiaj będzie długa. Trzeba dać siebie – zaznaczył.

Metropolita krakowski wyraził nadzieję, że relikwie św. Jana Pawła II umieszczone w ołtarzu będą dla parafian nieustannym przypomnieniem tych dwóch postaw. – Będziecie mieć nieustanną lekcję przeżywania Mszy św., udzielaną po cichu przez Jana Pawła II, przez relikwie w tym ołtarzu – podkreślił.

W dalszej części homilii kardynał odniósł się do Słowa Bożego. – Jakie ma Bóg marzenie? Bóg ma właściwie jedno marzenie: zebrać wszystkich ludzi przy stole, zgromadzić na uczcie – mówił. Wyjaśnił, że podczas Eucharystii wierni są zaproszeni do dwóch stołów: Słowa Bożego oraz Ciała i Krwi Chrystusa. Przywołał nauczanie Soboru Watykańskiego II, podkreślając, że Słowo Boże nie jest przeznaczone jedynie do wysłuchania, ale do głębokiego przyjęcia. – Nie chodzi o to, żeby usłyszeć. Chodzi o to, żeby zjeść Słowo. Jak nie jesz Słowa, jesteś głodny. Jak nie jesz Słowa, jesteś słaby – tłumaczył kard. Grzegorz Ryś.

Zauważył, że dopiero po przyjęciu i przyswojeniu Słowa wierni przechodzą do drugiego stołu, przy którym spożywają Ciało i Krew Chrystusa. Podkreślił, że oba te doświadczenia są komunią z Jezusem, który daje człowiekowi samego siebie. W odpowiedzi człowiek również powinien oddawać Bogu swoje życie. – Próbuję oddać Bogu to, co od Niego otrzymuję, co od Niego spożywam – wyjaśnił kardynał.

Metropolita krakowski, posługując się obrazem ojca zapraszającego dzieci do wspólnego posiłku, wskazał, że Bóg nie karmi człowieka w samotności, ale gromadzi ludzi przy jednym stole. – Siądźcie, zjedzmy razem. Tu nie chodzi tylko o to, żeby się każdy najadł. Tu chodzi o to, żeby zbudować wspólnotę – mówił. – Bóg woła wszystkich do stołu, bo chce, żebyśmy byli razem – dodał.

Zauważył, że odpowiedzi ludzi bywają różne: od obojętności i skupienia na własnych sprawach po agresję wobec zapraszających. Bóg jednak wciąż zaprasza człowieka do stołu. – Nic nie jest w stanie złamać tej Jego determinacji, że On chce ludzi zaprosić do stołu. Zgromadzić wszystkich – podkreślił.

Kardynał zaznaczył, że przedstawiona w Ewangelii uczta ma charakter weselny, a odrzucenie zaproszenia oznacza coś więcej niż rezygnację z udziału w spotkaniu. Jest lekceważeniem ważnej relacji. – Nie chodzi o to, że się nie chce iść. Chodzi o to, że lekceważysz jakąś niesłychanie ważną relację – wyjaśnił. Dodał, że zaproszenie na wesele nie służy jedynie spożyciu posiłku, lecz wspólnemu przeżywaniu radości.

W tym kontekście metropolita krakowski wskazał na Kościół, który jest wspólnotą osób, a nie abstrakcyjną rzeczywistością. Przypomniał, że Kościół jest Matką, ponieważ przez sakramenty rodzi wiernych do życia z Bogiem. – Bóg pragnie ludzi, którzy tworzą jedną rodzinę. Narodzeni z Bożego Syna i z Kościoła – mówił, przedstawiając wspólnotę wierzących jako rodzinę dzieci Jezusa Chrystusa i Kościoła.

Na zakończenie homilii kard. Grzegorz Ryś powrócił do znaczenia konsekracji świątyni w Podsarniu. Podkreślił, że jej budowa ma służyć gromadzeniu ludzi przy stole Słowa Bożego i Eucharystii oraz tworzeniu między nimi więzi jedności. – Tu ma być Boża rodzina. Ludzi narodzonych z Jezusa Chrystusa i z Kościoła. Takiej jedności Pan Bóg pragnie. Taką jedność nam zadaje – zaznaczył. – Po to jest ten kościół, żeby Jezus mógł żyć w Was i żeby mógł też żyć między Wami w takim poczuciu, że jest między swoimi córkami i synami, wśród swoich krewnych – dodał metropolita krakowski.

Podkreślił, że o wspólnocie Kościoła nie decydują przede wszystkim prawa, przepisy, struktury czy granice, ale więź z Chrystusem. – Mamy coś o wiele głębszego: Słowo, Ciało i Krew Jezusa, które czynią Was siostrami i braćmi – zaznaczył.

Na zakończenie uroczystości ks. Leszek Uroda, proboszcz parafii św. Jana Pawła II w Podsarniu, podziękował kard. Grzegorzowi Rysiowi za konsekrację kościoła parafialnego, życzliwość i skierowane do wiernych słowo. Podkreślił, że uroczystość nie jest zakończeniem budowania wspólnoty, ale początkiem kolejnego etapu jej rozwoju. – Wiemy, że to nie jest koniec, ale dopiero dalszy etap naszej drogi do budowania wspólnoty, do budowania świętości – zaznaczył.

Proboszcz przywołał również słowa św. Jana Pawła II, który przypominał, że parafia pozostaje podstawowym miejscem ewangelizacji. Na zakończenie poprosił metropolitę krakowskiego o błogosławieństwo dla wszystkich parafian, życzliwą pamięć i modlitewne wsparcie.

Konsekracja kościoła w parafii św. Jana Pawła II w Podsarniu 10.10.2026 r.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej




ZOBACZ TAKŻE