STRONA GŁÓWNA / AKTUALNOŚCI / KRAKOWSKIMI ŚLADAMI LEONA XIV W 1. ROCZNICĘ WYBORU NA PAPIEŻA

Krakowskimi śladami Leona XIV w 1. rocznicę wyboru na papieża

8 maja 2025 roku poznaliśmy nowego następcę św. Piotra, Leona XIV. Dokładnie rok później, wraz z proboszczem parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej, o. Markiem Donajem OSA, szukamy śladów Ojca Świętego w Krakowie.




Być przełożonym i sługą

Rok 2004. Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej na krakowskim Kazimierzu. O. Robert Prevost OSA, pełniący wówczas funkcję Wikariusza Generalnego Zakonu Świętego Augustyna, przyjeżdża na wizytację polskiej prowincji augustianów, między innymi do niej. To nie ostatnia wizyta w stolicy Małopolski. Ponownie odwiedza miasto w 2012 roku. – Wiązało się to z kapitułą zwyczajną co 4 lata i intermedium, czyli spotkaniem przedstawicieli zakonu, które odbywa się w połowie kadencji przełożonych, co 2 lata – mówi o. Marek Donaj OSA, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie.

O. Robert Prevost OSA podczas swoich wizyt prosił augustian o to, aby podczas obrad, w których uczestniczą, pamiętali o Duchu Świętym i jego asystencji. – Przypomniał również o dwóch dokumentach zredagowanych podczas ostatniej Kapituły Generalnej, czyli „Odnowie życia augustiańskiego” oraz nowych konstytucjach, które powinny być jak najszybciej przetłumaczone na język polski, gdyż stanowią podstawę życia augustiańskiego – wspomina o. Donaj.

Dodaje, że to, jak zakonnicy zapamiętali przyszłego papieża i jego podejście do życia we wspólnocie można zawrzeć w słowach św. Augustyna: „Jesteśmy przełożonymi i jesteśmy sługami; przewodzimy, jeśli przynosimy pożytek”.

„Ostatni będą pierwszymi”

Proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie przywołuje osobiste spotkania augustianów z Prevostem, które były okazją do tego, by swobodnie wymienić myśli i wyrazić swoje pragnienia związane z przynależnością do wspólnoty zakonnej, nie tylko tej lokalnej, ale i na całym świecie. – Te spotkania przypominały, że jesteśmy cząstką czegoś większego. Czuliśmy, że jako ta mała cząstka jesteśmy ważni w całości charyzmatu św. Augustyna. Jedność w różnorodności – zaznacza.

Wybór augustianina na Stolicę Piotrową dla wielu był zaskoczeniem, ale o. Marek Donaj OSA podkreśla, że cechy, widoczne już podczas krakowskich wizytacji, wyróżniały go od dawna. – Miał umiejętność odczytywania możliwości danej osoby. Nie podejmował decyzji natychmiast, ale roztropnie rozeznawał, na przykład przy zmianach personalnych dawał sobie czas, by móc rozeznać całość. Kiedy już decyzja zapadła, okazywało się, że była adekwatna do potrzeb prowincji – wymienia. – Myślę, że już wtedy był człowiekiem wielkiej odwagi. Mimo pojawiających się czasami sprzeciwów, był przekonany o słuszności podejmowanych decyzji. I teraz jako papież nie zmienił tego myślenia, że każdy powinien być pożyteczny w tym, co robi – podkreśla proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie. 

O. Donaj zauważa, że choć wielu przełożonych generalnych wizytowało zakon w Polsce i każdy z nich wnosił swoją obecnością jedność całego zakonu, to jemu najbardziej zapadło w pamięć właśnie to, że o. Robert Prevost OSA był dostępny oraz na swój sposób pokorny. – Pamiętam, że wziął udział w uroczystości św. Rity w kościele św. Katarzyny. Choć mógł przewodniczyć, zasugerował, że bardziej chciałby być w koncelebrze. Dziś w sercu odczytuję to głębiej – wyjaśnia.

Wizyty przyszłego papieża w Krakowie i wspomnienia z nimi związane, szczególnie w dniu rocznicy jego wyboru powracają do tych, którzy byli ich świadkami. To nie ślady odbite na ziemi, ale w ludzkich sercach i pamięci tych, którzy mieli okazję poznać go podczas pobytów w stolicy Małopolski.

fot. Vatican News
Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
ZOBACZ TAKŻE