– Pozwólcie Duchowi Świętemu działać za darmo. Pozwólcie Mu uczynić Was Jego świątynią tak, że będziecie wypełnieni miłością. Taką miłością, która nigdy się nie kończy. Wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję. Nie zazdrości, nie szuka poklasku. Nigdy nie ustaje. To ma prawo zrobić Duch, to ma prawo zrobić ta woda, która z tego ołtarza będzie wypływać – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas konsekracji kościoła św. Józefa w Krakowie-os. Kalinowym.
Na początku liturgii przedstawiciele parafii powitali kard. Grzegorza Rysia i podziękowali za jego obecność podczas uroczystości poświęcenia kościoła. Przypomnieli ponad 40-letnią historię wspólnoty – od starań o utworzenie parafii i budowę świątyni w latach 80., przez kolejne etapy wznoszenia kościoła, rozwój duszpasterstwa i działalności parafialnej, aż po najnowsze inwestycje oraz inicjatywy modlitewne, kulturalne i ewangelizacyjne. Podkreślili, że dzieło to było owocem modlitwy, pracy i zaangażowania wielu pokoleń parafian. – W związku z tym, ten nasz kościół, z jego historią, z trudem jaki włożyliśmy w jego wzniesienie i utrzymanie oddajemy teraz Kościołowi powszechnemu, na ręce księdza kardynała, i prosimy o jego uroczyste poświęcenie i dokonanie jego konsekracji – powiedział przedstawiciel parafian.
W homilii metropolita krakowski przypomniał, że w dzień Święta Namiotów Izraelici powstrzymywali się od wszelkiej pracy. – Kiedy Pismo nas zobowiązuje do tego, byśmy nie wykonywali żadnej pracy, to dlatego, że chce nas otworzyć na przestrzeń działania Pana Boga. Przestajemy pracować, przestajemy robić, działać, szaleć. Zatrzymujemy się po to, żeby wreszcie otworzyć Bogu przestrzeń do działania – wyjaśnił.
Odwołując się do obrzędów Święta Namiotów, wskazał na procesję z wodą i modlitwę o deszcz, które wyrażały przekonanie, że człowiek najważniejsze rzeczy otrzymuje od Boga jako dar. – To, co najważniejsze w naszym życiu otrzymujemy dzięki działaniu Boga, nie dzięki naszej pracy, nie dzięki naszym wysiłkom – mówił kard. Grzegorz Ryś i podkreślił, że nie da się wypracować ani kupić tego, co daje sam Bóg.
Kardynał zauważył, że Jezus wskazuje na Ducha Świętego jako „Wodę Żywą”, której pragnie człowiek. – Najważniejszy dar, jaki można otrzymać w życiu. Dar, który sprawia, że jesteś wreszcie człowiekiem. Tym darem jest Duch Święty – zaznaczył. Przywołał również wizję proroka Ezechiela o wodzie wypływającej ze świątyni i uzdrawiającej wszystko, czego dotknie.
Metropolita krakowski wyjaśnił, że zapowiedź ta spełniła się na Golgocie, gdy z przebitego boku Chrystusa wypłynęły krew i woda. Zwrócił uwagę, że główny ołtarz w każdej świątyni jest obrazem Jezusa Chrystusa. – W każdej świątyni, którą stawiamy, kamienny ołtarz jest obrazem Jezusa Chrystusa w Jego śmierci i zmartwychwstaniu, w Jego akcie ofiary. Boczne ołtarze w kościołach są symbolami wierzących ludzi, którzy próbują jakoś z Jezusem składać też Bogu siebie w ofierze – zauważył.
– Po co to wszystko? Po to, żebyście teraz mogli dostać to, czego nie wypracujecie, czego nie kupicie. Mogli dostać Ducha Świętego. Za Ducha się nie płaci – mówił kard. Grzegorz Ryś do zgromadzonych i podkreślił, że każdy wierzący jest świątynią Ducha Świętego.
Nawiązując do słów Ewangelii o „rzekach wody żywej”, metropolita zaznaczył, że Bóg daje swoje dary całemu ludowi. – Bóg jest Ojcem. Jak daje wodę życia, to w ten sposób, że zaprasza całą wspólnotę – zauważył.
– Wybudowaliście niezwykły kościół, przepiękny kościół (…). Muszę Was zapytać, bo inaczej nie byłbym wierny temu słowu. Jaką wspólnotę wybudowaliście przez te 40 lat? Jaką wspólnotę wybudowaliście? Co Was łączy? Co nawzajem o sobie wiecie? W jakiej mierze sobie pomagacie wzajemnie? Którą z tych twarzy znasz? To, co tu jest kluczowe, to właśnie to, że Duch jest tym, który chce budować wspólnotę – pytał kardynał zebranych.
Kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że aby powstała wspólnota, ludzie muszą poddać się Duchowi. – Wy wybudowaliście kościół, ale Duch zbuduje tu Kościół, którym jest wspólnota – stwierdził.
W dalszej części homilii odwołując się do historii o Wieży Babel, metropolita krakowski wskazał natomiast, że prawdziwa jedność nie polega na jednakowości. Zaznaczył, że Duch Święty nie tworzy wspólnoty ludzi myślących i mówiących identycznie, lecz jednoczy osoby różniące się między sobą. – To jest wspólnota Kościoła, którą buduje Duch. Wspólnota, która jest pełna różnorodności. Gdzie są ludzie, którzy mówią inaczej. Gdzie odczuwają czasami inaczej, ale się w tej różnorodności spotykają. Spotykają się pięknie – dodał.
Na zakończenie kardynał zachęcił wiernych, by pozwolili Duchowi Świętemu działać w ich życiu i kształtować parafialną wspólnotę. – Pozwólcie Duchowi Świętemu działać za darmo. Pozwólcie Mu uczynić Was Jego świątynią tak, że będziecie wypełnieni miłością. Taką miłością, która nigdy się nie kończy. Wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieje. Nie zazdrości, nie szuka poklasku. Nigdy nie ustaje. To ma prawo zrobić Duch, to ma prawo zrobić ta woda, która z tego ołtarza będzie wypływać – mówił.
Podczas procesji z darami parafianie złożyli trzy Margaretki w intencji kard. Grzegorza Rysia.
Na zakończenie liturgii proboszcz parafii, ks. Adam Podbiera, podziękował kard. Grzegorzowi Rysiowi za przewodniczenie uroczystości i słowa skierowane do wspólnoty. Podkreślił, że konsekracja świątyni wieńczy wieloletni wysiłek budowy kościoła, ale nie kończy dzieła budowania wspólnoty wierzących. Nawiązując do homilii metropolity krakowskiego, wskazał na potrzebę wzajemnej miłości, przebaczenia i jedności oraz przypomniał, że parafia ma służyć także przyszłym pokoleniom. Dziękował wszystkim kapłanom, parafianom, dobroczyńcom i budowniczym świątyni za ich wkład w rozwój materialny i duchowy wspólnoty.
Odpowiadając na podziękowania, kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę na potrzebę troski o nowe powołania kapłańskie. Podkreślił wielką ofiarność parafian, którzy przez lata budowali świątynię i wspierają potrzeby Kościoła, zachęcając jednocześnie do modlitwy oraz otwartości na głos powołania. – Fantastycznie, że postawiliście ten kościół. Pytanie, z którym Was chcę stąd wysłać, to jest: Kto za 30 lat będzie tu odprawiał? – mówił kardynał, apelując szczególnie do młodych i dorosłych mężczyzn, by nie bali się rozeznawać drogi kapłaństwa.